Według prof. Jasudowicza międzynarodowa komisja ds. katastrofy smoleńskiej może zostać powołana w oparciu o porozumienia paktu północnoatlantyckiego. To właśnie Rada NATO ma możliwość powołania organu pomocniczego w charakterze komisji międzynarodowej mającej za zadanie pomóc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej. Problem polega jednak na tym, że w tej sprawie do NATO powinien się zwrócić polski rząd. Ponadto prof. Jasudowicz zwraca uwagę, że istnieją poważne przesłanki przemawiające za koniecznością powołania międzynarodowej komisji.
- Ja nie oskarżam nikogo o zbrodnie, ani o zamach, ale chcę zwrócić uwagę na cały kompleks wątpliwości i podejrzanych okoliczności, zarówno z perspektywy premiera Tuska, jak i poszczególnych ministrów: Sikorskiego, Millera – dawnego ministra spraw wewnętrznych i administracji, czy ministra obrony, czy akredytowanego przedstawiciela Edmunda Klicha. My jesteśmy trochę umaczani w tym. Podejrzenia dotucza także nas – tłumaczy prof. Jasudowicz.
Według kierownika Katedry Praw Człowieka i Prawa Europejskiego WPiA UWM i UMK, istnieje szereg argumentów świadczących o tym, że tylko komisja międzynarodowa będzie w stanie w pełni obiektywnie wyjaśnić przyczyny katastrofy smoleńskiej.
- Po Pierwsze, śledztwo smoleńskie w oparciu o załącznik 13. konwencji chicagowskiej, w istocie z pogwałceniem zupełnym tego załącznika, odbywało się przed MAK - rzekomo międzypaństwowym organem, a w istocie zupełnie zmanipulowanym, rosyjskim. Po drugie śledztwo rosyjskie, prokuratorskie, jest oderwane od rodzin smoleńskich, nie odpowiada żadnym standardom i jest owiane mgłą tajemnicy. Śledztwo polskie (...) jest też pełne błędów, niedociągnięć, a wręcz świadomego przewlekania – tłumaczy prof. Jasudowicz.
Zobacz całą rozmowę z prof. Jasudowiczem na vod.gazetapolska.pl
