Przypomnijmy, że po katastrofie w Smoleńsku ktoś na terenie Federacji Rosyjskiej manipulował przy telefonie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustaliła, że odsłuchiwano pocztę głosową.
Jarosław Kaczyński potwierdził wniosek o ściganie w sprawie dotyczącej połączeń z telefonu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Po ok. pół godzinie Jarosław Kaczyński opuścił budynek prokuratury. Towarzyszący mu mec. Piotr Pszczółkowski powiedział po wyjściu z przesłuchania, że prokuraturze chodziło o "osobiste potwierdzenie złożonego uprzednio wniosku w sprawie ścigania". Według mecenasa Pszczółkowskiego wszelkie istotne dla śledztwa informacje "leżą za granicą".
Kilka dni temu Jarosław Kaczyński otrzymał status pokrzywdzonego w śledztwie dotyczącym kradzieży informacji z telefonu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Śledczy stwierdzili, że na karcie SIM telefonu prezydenta mogły się znajdować prywatne informacje Lecha Kaczyńskiego, dlatego zgodnie z prawem uznano, że jako najbliższy członek rodziny zmarłego prezydenta Jarosław Kaczyński ma prawo chronić dobra osobiste swego brata.
