Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dymisja w prokuraturze i korupcja w tle

Szefowa Prokuratury Rejonowej Wrocław-Krzyki podała się do dymisji, po tym jak media pisały, że przyjęła łapówki. Kobieta nadal pracuje w prokuraturze, ale jako szeregowa śledcza.

Autor:

Szefowa Prokuratury Rejonowej Wrocław-Krzyki podała się do dymisji, po tym jak media pisały, że przyjęła łapówki. Kobieta nadal pracuje w prokuraturze, ale jako szeregowa śledcza. Śledztwo dot. korupcji we wrocławskiej prokuraturze prowadzi krakowska Prokuratura Apelacyjna.

Jak poinformował Marek Ratajczyk z Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu szefowa Prokuratury Rejonowej Wrocław-Krzyki zrezygnowała z funkcji, wysyłając swoją rezygnację do Prokuratora Generalnego.

- Prokurator nadal pracuje. Na tym etapie nie widzimy podstaw, aby ją zawiesić w czynnościach służbowych. Doniesienia prasowe nie są dla nas żadną podstawą. Czekamy na materiały z Prokuratury Apelacyjnej we Krakowie i dopiero po zapoznaniu się z nimi podejmiemy decyzje - powiedział Ratajczak.

Prokuratura Apelacyjna w Krakowie kilka dni temu przyznała oficjalnie, że prowadzi śledztwo w sprawie korupcji w wymiarze sprawiedliwości, które trwa od 2009 r. Wielowątkowe śledztwo dotyczy „działań korupcyjnych w instytucjach wymiaru sprawiedliwości, u którego podstaw legły informacje pozyskane w toku działań operacyjnych CBA”.

Piotr Kosmaty, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie informował wtedy, że wyniki czynności CBA mają charakter niejawny i nie może udzielać informacji „o szerszym zakresie śledztwa” ani też odnosić się do poszczególnych wątków. W dotychczasowym śledztwie nie przedstawiono zarzutów żadnemu prokuratorowi ani też nie wystąpiono z wnioskiem o uchylenie immunitetu prokuratorskiego i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej.

Rzecznik informował również, że w związku z publikacją w „Rzeczpospolitej” na temat śledztwa, Prokuratura Apelacyjna zwróci się do Prokuratury Generalnej o wskazanie prokuratury do prowadzenia postępowania w „zakresie ujawnienia informacji niejawnych z prowadzonego przez krakowską prokuraturę śledztwa”.

W ubiegłym tygodniu „Rzeczpospolita” w artykule „Prokurator na podsłuchu CBA” podała, że celem akcji CBA była szefowa Prokuratury Rejonowej Wrocław Krzyki-Zachód. Operacja o kryptonimie „Astrea” jest drugą, obok operacji „Yeti”, dotyczą korupcji we wrocławskim wymiarze sprawiedliwości. Z ustaleń PAP wynika, że  oba wątki mieszczą się w zakresie śledztwa prowadzonego w Krakowie.

Prokuratura informowała o działaniach grupy krakowskich prokuratorów we Wrocławiu. Zarzuty korupcji postawiono wtedy Mirosławowi M., który przyznał się do przyjęcia 100 tys. zł łapówki. wg „Rzeczpospolitej” ta sprawa jest elementem operacji „Yeti”.

Jak informowała „Rzeczpospolita”, z badania spodziewanej korupcji wśród wrocławskich prawników wyłoniła się afera hazardowa.

- Podsłuchując adwokatów z kancelarii Pretor Ryszarda Bedryja i Agnieszkę Godlewską, CBA dowiedziało się o związkach Ryszarda Sobiesiaka i Zbigniewa Chlebowskiego - napisała „Rzeczpospolita”.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska