Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

To on wzywa Tomasza Sakiewicza na przesłuchanie. Kim jest prokurator Piotr Woźniak?

Polityczne śledztwa wymierzone w opozycje, prześladowanie kibiców Legii Warszawa czy żądanie dożywocia dla niewinnego człowieka - prokurator Piotr Woźniak ponownie wysoko bryluje w strukturze prokuratury. To on złożył podpis pod wezwaniem na przesłuchanie prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza.

Prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz został wezwany do Prokuratury Krajowej w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym m.in. Zbigniewa Ziobry. Mimo wyraźnej adnotacji w dokumencie, kierujący Prokuraturą Krajową prok. Dariusz Korneluk publicznie mówi o możliwości „przestępstwa poplecznictwa” i nie wyklucza postawienia zarzutów.

- To, co powiedział pan Korneluk, samo w sobie jest przestępstwem. On doskonale wie, jakiej treści dostałem pismo. Czy spowodował, że wysłano do mnie pismo, które wprowadza mnie w błąd? Nie można mnie przesłuchiwać, a szczególnie stawiać mi zarzutów, jeżeli uprzedzono mnie, że idę tam w innej sprawie i w innej roli. Wygląda to na pułapkę, w której udział biorą nielegalny pan Korneluk i nielegalna Prokuratura Krajowa

- ocenił w czwartek rano Sakiewicz.

Wezwanie prezesa Republiki podpisał Piotr Woźniak. To znany prokurator, obecnie pełniący funkcję szefa prokuratorskiego Zespołu Śledczego nr 2, zajmującego się politycznym śledztwem ws. Funduszu Sprawiedliwości.

Prokurator Woźniak - głośne śledztwa

To on stoi za 26 zarzutami dla Zbigniewa Ziobry, aktem oskarżenia dla Michała Wosia, ściganiem ks. Michała Olszewskiego z Fundacji Profeto czy niezgodnym z prawem zatrzymaniem Marcina Romanowskiego, gdy poseł PiS posiadał immunitet międzynarodowy w lipcu 2024 roku. 

Ale jego dzisiejsza rola to tylko wycinek kariery. Nazwisko śledczego pojawiało się przy głośnych śledztwach, także wymierzonych w osoby uznawane za przeciwników władzy Donalda Tuska.

Kilkanaście lat temu prokurator Piotr Woźniak nadzorował śledztwo przeciwko Piotrowi Staruchowiczowi, pseud. "Staruch", kibicowi Legii Warszawa, jednemu z liderów protestów kibicowskich przeciwko rządowi Donalda Tuska. Sprawa od początku miała wyraźny kontekst polityczno-medialny - walka z tzw. „kibolami” była wówczas jednym z kluczowych elementów narracji rządu. Ci odpowiadali wprost - "Donald, matole, twój rząd obalą 'kibole'".

Podstawą zarzutów wobec Staruchowicza były niemal wyłącznie zeznania świadka koronnego – Marka H., pseudonim „Hanior”, handlarza narkotykami i recydywisty. Prokurator Woźniak publicznie podkreślał wiarygodność tego świadka, przekonując w mediach, że jego relacje zostały potwierdzone innymi dowodami oraz zeznaniami innych osób. 

Z czasem okazało się jednak, że w aktach sprawy brakowało kluczowych dowodów: nie było nagrań z monitoringu, potwierdzeń logowań telefonów ani zeznań rzekomego kuriera narkotyków. Gdy te braki wyszły na jaw, prokurator Woźniak tłumaczył je specyfiką przestępczych transakcji, co nie przekonało ani opinii publicznej, ani co najważniejsze – finalnie – sądów.

W 2016 i 2017 roku Piotr Staruchowicz został prawomocnie uniewinniony ze wszystkich zarzutów. Sąd wprost wskazywał na konieczność wyjątkowo wnikliwego badania zeznań świadków koronnych, podkreślając, że w tej sprawie nie spełniły one standardów wymaganych do skazania.

Prokurator występował również w śledztwie dotyczącym innego kibica Legii, Macieja Dobrowolskiego. On przesiedział w areszcie bez wyroku ponad trzy lata - również w jego przypadku podstawą zarzutów były zeznania świadka koronnego, Marka H. ps. "Hanior" w kwestii narkotyków. Proces Dobrowolskiego wciąż trwa.  Po 2015 roku Woźniak został zdegradowany - głównie za prowadzenie śledztwa przeciwko kibicom Legii - przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę.

Innym głośnym epizodem w karierze Woźniaka było oskarżenie o zabójstwo niewinnego człowieka, domagając się kary dożywocia.  Po 25 latach postępowania i trzech pełnych odsłonach procesu, Sąd Apelacyjny w Warszawie wreszcie uniewinnił Marka N., znanego jako „Marek z Marek”, oskarżonego o głośne podwójne zabójstwo w pubie Tartak w Nowym Dworze Mazowieckim. Sprawa była jedną z najbardziej skomplikowanych i najdłużej trwających w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości.



W związku z planowanym przesłuchaniem kluby Kluby Gazety Polskiej apelują o przybycie 20 maja przed siedzibę Prokuratury Krajowej. W mediach społecznościowych publikowane są również nagrania zachęcające sympatyków środowiska do udziału w zgromadzeniu i okazania wsparcia Tomaszowi Sakiewiczowi.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska