- 23 kwietnia wyłączono część materiałów z dotychczasowego śledztwa. Chodzi o podejrzenie fałszowania materiałów wytworzonych przez BOR - powiedziała prok. Renata Mazur.
Dziś nieoficjalne informacje na ten temat podał "Fakt". Celem fałszerstw była prawdopodobnie chęć uniknięcia odpowiedzialności przez szefów Biura.
Z kolei "Gazeta Polska Codziennie" ujawniła, że w trakcie swoich zeznań były wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny obciążył szefa Biura - gen. Mariana Janickiego. Pytany przez śledczych Bielawny stwierdził, że szef BOR wiedział, jakie działania podejmowali podlegli funkcjonariusze BOR w związku z planowanymi wizytami w Katyniu premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w kwietniu 2010 r. Zupełnie przeciwne zeznania złożył natomiast Marian Janicki, który stwierdził, że o niczym nie wiedział.
