Do kolejnego niepokojącego wydarzenia na przejeździe doszło w Łodzi. W czwartek ok. godz. 15 miejski autobus już po zapaleniu się czerwonego światła wjechał za rogatki. Opadający szlaban uderzył w pojazd. W sieci pojawiło się dramatyczne nagranie ze środka autobusu. Jeden z pasażerów uwiecznił zatłoczone wnętrze i panikę wśród pasażerów, w tym także płacz dzieci. Ludzie krzyczeli, by kierowca otworzył drzwi i pozwolił im wysiąść.
- Kierowca zahamował, ale zatrzymał się już na przejeździe. Zamykająca się rogatka uderzyła w środek autobusu. Na szczęście maszynista zwolnił, a autobus opuścił przejazd - przekazał w rozmowie z "Faktem" rzecznik PKP PLK SA w Łodzi Rafał Wilgusiak.
Jak relacjonował, kierowca mógł przejechać albo się wycofać. - Stanął pod tą rogatką i nie wiedział co ma robić, czy jechać do przodu, czy do tyłu, a rogatka opadła na dach. Ludzie pomagali podnieść tę rogatkę widzę na nagraniu. W końcu autobus zjechał z przejazdu, a pociąg bezpiecznie przejechał. Naraził tym samym podróżnych - przekazał w rozmowie z mediami rzecznik.
Protest maszynistów
Po niedawnej tragedii na przejeździe w Sokolnikach Suchych, w których zginęła jedna osoba. W piątek o godz. 12 zakończyła się ogólnopolska akcja maszynistów, którzy przez dwanaście godzin ograniczali prędkość pociągów na wszystkich przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Protest doprowadził do opóźnień części składów, które w niektórych przypadkach sięgały kilku godzin.