"Gazeta Polska" ujawniła, że z dokumentów służb specjalnych PRL wynika, że Lachowski został zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Zelwer". Gazeta zaznacza m.in., że Lachowski ostatnio przewodniczył obradom "okrągłego stołu" z udziałem przedstawicieli aparatu Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.



Lachowski twierdzi, że w ramach procedury dotyczącej dopuszczenia go do informacji niejawnych, został pozytywnie zweryfikowany przez odpowiednie służby. "Niemniej, w świetle wyżej wspomnianych oskarżeń, postanowiłem wystąpić do IPN o uruchomienie lustracji na podstawie złożonego wcześniej oświadczenia" - napisał Lachowski.



Dziś w TVN24 europoseł PiS Ryszard Czarnecki podkreślił - komentując sprawę doniesień dotyczących Jana Tomaszewskiego - że ostatnio w mediach tyle informacji o pośle-elekcie PiS, który zaprzecza, by był w latach 80. konsultantem SB, a nie ma słowa o Lachowskim.



Artykuł dotyczący Zdzisława Lachowskiego można przeczytać TUTAJ.

