W każdą sobotę, między godz. 8:30 a 9:30 Klub „Gazety Polskiej” w Kielcach organizuje na placu Artystów demonstrację przypominającą o potrzebie rzetelnego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Dziś, równo 17 miesięcy po katastrofie smoleńskiej, odbyła się także msza św. w intencji ofiar tej tragedii.
Po mszy uczestnicy uroczystości złożyli wieńce pod wmurowaną w ścianę katedry tablicą poświęconą liderowi PiS w regionie - Przemysławowi Gosiewskiemu. Wśród zgromadzonych byli kandydaci PiS do parlamentu.
Wdowa po liderze PiS w województwie, Beata Gosiewska, która kandyduje w Świętokrzyskiem do Senatu, podziękowała zgromadzonym za to, że każdego 10 dnia miesiąca od katastrofy przychodzą pod tablicę. Podkreśliła, że ważne są pamięć i prawda. Wyraziła nadzieję, że winni "tak zwanej katastrofy" kiedyś poniosą konsekwencje i będzie można budować Polskę na prawdzie.
"Wróciłam z posiedzenia zespołu pana Macierewicza, gdzie były prezentowane obliczenia i analizy dwóch polskich naukowców współpracujących z NASA, którzy jednoznacznie stwierdzili, że ten samolot nie mógł stracić skrzydła na brzozie i nie mógł się jeszcze odwrócić. To są bardzo solidne, przez wiele miesięcy prowadzone badania" - powiedziała Gosiewska.
Część uczestników uroczystości przemaszerowała pod gmach Kieleckiego Centrum Kultury, gdzie zorganizowano wystawę "Prawda i Pamięć - Smoleńsk 10.04.10". Otworzyła ją Katarzyna Gójska-Hejke - wicenaczelna "Gazety Polskiej". Maszerujący nieśli transparent z hasłem "Ukarać sprawców mordu smoleńskiego", plansze ze zdjęciami z katastrofy i biało-czerwone flagi.
Gościem specjalnym wystawy był Tomasz Kaczmarek, czyli były funkcjonariusz CBA znany jako "agent Tomek". Kaczmarek, który kandyduje z ostatniego miejsca na liście w okręgu wyborczym nr 33, pomagał w zorganizowaniu wystawy i wspierał „Gazetę Polską” w przygotowaniu tej ekspozycji w Brukseli.
Uroczystościami bardzo mocno zainteresowane były lokalne media - ale relacje nie zawsze były przychylne. Marsz uczestników uroczystości został np. bardzo mocno zaatakowany przez lokalną telewizję publiczną.
Katarzyna Gójska-Hejke potępiła zachowanie mediów. Powiedziała, że rolą mediów publicznych jest informowanie, a nie szkalowanie ludzi i ograniczanie swobód ich wypowiedzi i wolności słowa. Wicenaczelna „Gazety Polskiej” zwróciła uwagę, że jest to kolejne działanie telewizji publicznej przeciwko społeczeństwu obywatelskiemu w Polsce. Podała przykład sprzed kilku dni, kiedy telewizja publiczna odmówiła emisji płatnych reklam nowego dziennika "Gazety Polskiej". - Dzisiejszy bezpardonowy atak na uczestników Marszu Pamięci to kolejny dowód na to, że telewizja publiczna reprezentuje władzę, a nie realizuje misję - dodała Katarzyna Gójska-Hejke.
---------------------------------------
Klub "Gazety Polskiej" dziękuje kandydatowi na senatora Krzysztofowi Słoniowi, który zabiegał, aby sala na potrzeby wystawy udostępniona była bezpłatnie.