Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Komisja ds. nacisków przyjęła "raport"

Sejmowa komisja śledcza ds. nacisków przyjęła dziś raport końcowy, w którym po raz kolejny pojawia się stwierdzenie o nielegalnych naciskach.

Autor: ,

Sejmowa komisja śledcza ds. nacisków przyjęła dziś raport końcowy, w którym po raz kolejny pojawia się stwierdzenie o nielegalnych naciskach.

Przeciwko przyjęciu raportu głosowali posłowie PiS, natomiast za jego przyjęciem byli członkowie komisji z PO i SLD.

Przegłosowano także poprawkę Janusza Krasonia z SLD, w której znajduje się stwierdzenie, że w badanym przez komisję okresie członkowie Rady Ministrów oraz szefowie CBA i ABW wywierali nielegalny wpływ na funkcjonariuszy CBA.

Ponadto przyjęta została poprawka mówiąca o „uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa” m.in. przez Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobrę, Adama Lipińskiego, Mariusza Kamińskiego.

Poprawka dotycząca postawienia Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro przed Trybunałem Stanu została odrzucona.

Posłowie z komisji śledczej odrzucili w środę wszystkie poprawki zgłoszone przez PiS. Poprawki przywracały prawie wszystkie wnioski raportu zawarte w projekcie Czumy, który został zmieniony głosami posłów PO, PSL i SLD przed tygodniem. W większości głosowań za poprawkami PiS, które przywracały brzmienie jego raportu, głosował w środę Czuma. Przeciwko było jednak czworo pozostałych posłów PO, PSL i SLD.

Posłowie PiS chcieli przywrócić zapis zaproponowany przez Czumę, że postępowanie przed komisją nie dostarczyło podstaw do stwierdzenia, aby w latach 2005-2007 r. istniał mechanizm, który umożliwiałby funkcjonariuszom publicznym nielegalne wywieranie wpływu na prokuratorów, funkcjonariuszy policji i służb specjalnych. W przyjętym raporcie został więc zapis, że „istniała bardzo silna polityczna presja, by działania prokuratury i służb specjalnych ukierunkowane były przede wszystkim na walkę z „układem” definiowanym jako źródło wszelkich patologii w Polsce”.

W swoich poprawkach posłowie PiS chcieli też m.in. wykreślenia zdania, że komisja „negatywnie ocenia działania byłego Prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego oraz byłego Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, których zachowania stanowiły naruszenie konstytucyjnych zasad legalizmu i równości obywateli wobec prawa”. Ten zapis także znalazł się w przyjętym w środę sprawozdaniu.

- Opracuję swoje zdanie odrębne. W kształcie raportu, który dzisiaj został ustalony, w pewnej części się nie zgadzam. Ten raport w pewnych ważnych dla mnie rzeczach nie oddaje faktów - mówił po przyjęciu sprawozdania Czuma.

- Praca komisji była pożyteczna dla Rzeczypospolitej - ocenił. Czuma za smutną okoliczność w pracy komisji uznał „niezrozumienie celu pracy komisji powszechne wśród dziennikarzy i polityków”. – Nasza komisja nie została powołana do głębokiego podsumowania rządów Jarosława Kaczyńskiego. Oczekiwania były takie, żeby raport komisji był czymś takim - dodał.

Posłowie PiS nie kryli oburzenia wynikiem środowych głosowań. - To co zrobiliście jest wielką, ciężką kompromitacją państwa formacji politycznej - zwrócił się do posłów PO Arkadiusz Mularczyk. Jak zaznaczył, wykorzystali oni komisję do celów politycznych.

Autor: ,

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej