Dzieci w wieku 3 i 9 lat były chore na porażenie mózgowe. Z ustaleń policji wynika, że zastrzeliła je babcia, która następnie popełniła samobójstwo. Kobieta postrzeliła się w głowę i zmarła w szpitalu. W liście pożegnalnym, który zostawiła, napisała że zabijając dzieci chciała ulżyć swojej córce.
Policja na miejscu zabezpieczyła broń, która najprawdopodobniej należy do ojca dzieci. Z nieoficjalnych informacji dziennikarzy „Panoramy” wynika, że jest to funkcjonariusz jednostki GROM.
Znajomi podkreślali, że rodzice dzieci dużo czasu poświęcali swoim dzieciom i przykładali wiele uwagi do ich rehabilitacji.