Prezes PiS pisze, że Polsce potrzebna jest rozsądna polityka wobec USA, różniąca się od podejścia, jakie prezentował z jednej strony rząd Donalda Tuska, z drugiej - Leszka Millera.
"Radosław Sikorski, działając w imieniu Donalda Tuska, grzeszy pychą, tupetem, pretensjonalnością i niedyplomatycznymi manierami. Leszek Miller jako premier, a w znacznie mniejszym stopniu Włodzimierz Cimoszewicz jako jego minister spraw zagranicznych, choć niekoniecznie wykonawca linii Millera, grzeszył nieustannym udowadnianiem lojalności, gorliwością neofity i zbytnim konformizmem" - pisze Kaczyński.
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, polska polityka zagraniczna nie będzie dla USA ważna, jeśli nie będzie oryginalna i suwerenna. Amerykanie muszą znaleźć w niej coś, co przyciągnie ich uwagę, coś, czego sami nie mają - uważa prezes PiS. "Na przykład taką wartością dodaną mogłaby być dla Ameryki specyficzna, głęboka znajomość Rosji, z której wynikają cele polskiej polityki wobec tego kraju" - czytamy na blogu Kaczyńskiego.
Wedug polityka PiS, Amerykanów mógłby też zainteresować sceptycyzm Polaków wobec modnego europejskiego antyamerykanizmu. "Dawałby on Stanom Zjednoczonym możliwość rozgrywania z europejskimi partnerami powszechnych na Starym Kontynencie antyamerykańskich resentymentów, które znacząco wpływają na politykę rządów, a często i samej Unii" - pisze Kaczyński.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że dla Polski ważna jest obecność USA w aspekcie militarnym, a także edukacyjno-gospodarczym.
Całość wpisu można przeczytać w dziale Blogi na portalu Niezależna.pl.