Chodzi o wątek organizacji lotów, wyodrębniony jakiś czas temu z głównego śledztwa i przekazany przez prokuraturę wojskową do prokuratury cywilnej.
Mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik m.in. Beaty Gosiewskiej, wystąpił wówczas o nadanie swojej klientce statusu pokrzywdzonej. Prokuratura jednak odmówiła, tłumacząc, że badany wątek dotyczy naruszenia interesu publicznego.
- Nie mając dowodów, prokuratura z góry założyła, że do śmierci ofiar katastrofy smoleńskiej przyczyniła się załoga, a nie ci, którzy organizowali ten lot - komentuje Beata Gosiewska w rozmowie z portalem Niezależna.pl.
Postanowienie prokuratury uniemożliwia bliskim ofiarom m.in. składanie wniosków dowodowych i zaskarżanie decyzji śledczych.