"Składam tu, w Sopocie, uroczyste przyrzeczenie, że dzień po wyborach pojadę i odblokuję pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy i wszyscy to odczujemy" - tak kilka miesięcy temu (przed wyborami) obiecywał szef PO Donald Tusk. Cóż, mija piąty dzień, a pieniędzy nadal nie widać. Nie umyka to uwadze zarówno polityków Zjednoczonej Prawicy, jak i internautów... W związku z tym, partyjni sojusznicy Tuska postanowili wziąć sprawy w swoje ręce.
Jeden z przedstawicieli opozycji Marek Biernacki udzielił wywiadu radiowego, w którym przekonywał, że w służbach rzekomo miała zapaść decyzja o "likwidacji dokumentów". - Ktoś kolportuje kłamstwa, próbując podburzać opinię publiczną oraz szerzyć insynuacje pod adresem służb - napisał zastępca ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Dodał, że "służby działają normalnie, zapewniając Polsce i Polakom bezpieczeństwo".