- Frajerem w ogóle się nie powinno być, także w relacjach z Niemcami, a mam wrażenie, że pan Sikorski obawia się powiedzieć jedno złe słowo na Niemcy. Jest pierwszy do wskakiwania w wojenki w mediach społecznościowych m.in. z Elonem Muskiem, Marco Rubio, a gdy trzeba coś powiedzieć złego, ale zgodne z prawdą o UE, o Niemcach - wtedy się boi - tak w rozmowie z niezalezna.pl wystąpienie Radosława Sikorskiego komentuje Paweł Jabłoński, poseł PiS, były wiceszef MSZ.
Przyglądałem się politycznej roli Niemiec w stosunku do tamtejszej populacji (od dawna jestem zwolennikiem tezy, że jednym z kluczowych czynników potęgi kraju jest demografia – trzy najbardziej ludne państwa świata to Indie, Chiny i USA). Demografię należy porównywać w proporcji do innych krajów, szczególnie tego samego rejonu. Sukces polityczny Niemiec w Europie polegał na tym, że był to od ponad tysiąca lat najbardziej ludny kraj kontynentu, nie licząc europejskich Rosjan, bo ci w XIX wieku przegonili Niemców. Oczywiście pojęcie Rosjan było bardzo płynne ze względu na rusyfikację narodów słowiańskich.
Kiedy wreszcie zostanie zlikwidowany zespół prokuratorów powołanych w istocie do ścigania obrońców polskich granic? - zapytał prezydent Karol Nawrocki zwracając się do ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza podczas odprawy w Cytadeli Warszawskiej.