Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Opozycyjne ugrupowanie zauważa, że problem bezrobocia rośnie zarówno z powodu braku ofert, jak i masowych zwolnień w zakładach. Na grafikach przedstawionych w mediach społecznościowych wykazuje m.in., że 1300 osób może stracić pracę w Krakowie, 700 osób w Łodzi czy ponad 160 w Zamościu. Informuje też o nadchodzących możliwych zwolnieniach w takich zakładach jak PG Silesia, PKP Cargo czy Fabryce Broni "Łucznik".
Partia przekonuje, że problem zaczął rosnąć po zmianie władzy w kraju. - Wrócił Tusk, wraca bezrobocie - czytamy na przygotowanych materiałach. By pokazać skalę, PiS przygotowało mapę, na której można sprawdzić dane z każdego powiat w Polsce.
"Ponad 109 tys. nowych bezrobotnych w Polsce w ciągu 2 lat - niektórych powiatach wzrost jest jeszcze większy. [...] To nie są pojedyncze przypadki, ale szerszy trend obejmujący różne branże. Liczba ofert pracy spada, a zwolnienia grupowe pojawiają się coraz częściej. To realny problem tysięcy pracowników i ich rodzin. Wrócił Tusk, wraca bezrobocie, czas to zmienić!"
– stwierdził wiceprezes PiS Przemysław Czarnek.