Tłem dla wpisu byłego ministra sprawiedliwości są piątkowe wydarzenia z Sejmu. Premier Donald Tusk, tuż przed głosowaniem nad odrzuceniem weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o kryptoaktywach, odczytał z mównicy fragmenty zeznań Przemysława Krala, byłego szefa giełdy Zondacrypto (którego pełnomocnikiem jest poseł KO Roman Giertych). Z relacji szefa rządu miało wynikać, że Kral rzekomo przekazał środki na fundację powiązaną ze Zbigniewem Ziobrą w zamian za obietnicę interwencji w toczących się sprawach karnych. W zeznaniach pojawił się również wątek rzekomej obietnicy ułaskawienia ze strony prezydenta.
Do tych doniesień odniósł się w mediach społecznościowych Zbigniew Ziobro. W obszernym wpisie na platformie X (dawniej Twitter) ocenił działania premiera jako celową manipulację. "Donald Tusk przekroczył nieprzekraczalną granicę. Będąc Premierem Rzeczypospolitej Polskiej, sięgnął po bandytów i kłamstwa, aby uruchomić operację zniszczenia prawicowej opozycji. Pomówieniami zaatakował mnie, Prezydenta RP i sejmową opozycję" – napisał były Prokurator Generalny.
Według polityka Suwerennej Polski, atak ten ma na celu odwrócenie uwagi opinii publicznej od bieżących problemów i afer rządu. Jak wskazał, premier:
"Liczy, że odwróci w ten sposób uwagę Polaków od rujnującej ich rodziny drożyzny, szpitalnych saloników VIP dla partyjnych działaczy i wypłacania im milionów za szkody powodziowe, których nie było".
Ziobro przypomniał również sytuację z 2022 roku, kiedy to szef PO powoływał się na zeznania Marcina W. "W 2022 roku domagał się powołania sejmowej komisji śledczej, powołując się na „najbardziej wiarygodnego w Polsce” małego świadka koronnego, Marcina W. Nagle zmienił zdanie, gdy okazało się, że ten „wiarygodny” przestępca opisał, jak przekazał jego synowi 600 tysięcy euro łapówki w reklamówce z Biedronki" – czytamy we wpisie. Ziobro dodał, że Tusk "sięgnął po tę samą metodę", atakując wcześniej pomówieniami prezydenta Karola Nawrockiego.
Były szef resortu sprawiedliwości zwrócił uwagę na chronologię wydarzeń i decyzje podejmowane już po zmianie władzy. Podkreślił, że to za rządów koalicji Donalda Tuska zapadały decyzje korzystne dla giełdy. "To właśnie wtedy, gdy rząd Donalda Tuska nielegalnie przejął prokuraturę, prokurator awansowany przez Adama Bodnara umorzył główne śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut, co dało przyzwolenie na jej dalsze działanie" – zaznaczył Ziobro. Z ogólnodostępnych informacji wynika, że kluczowe umorzenia w sprawach dotyczących Zondacrypto miały miejsce m.in. w kwietniu 2024 r. i lutym 2025 r., a więc w czasie, gdy prokuraturą kierował Adam Bodnar.
Ziobro wytknął również rządzącym hipokryzję w relacjach z przedstawicielami giełdy. Zauważył, że: "Pod okiem Donalda Tuska przedstawiciele Zondacrypto szkolili funkcjonariuszy policji, prokuratury i służby skarbowych". Dodał też: "To premier i jego ministrowie promowali się na suto opłacanych przez Zondacrypto publicznych wydarzeniach, choć później twierdzili, że za tą firmą stoi rosyjska mafia".
Na koniec wpisu Zbigniew Ziobro sformułował jasne żądanie wobec szefa rządu. Zaapelował o pełną transparentność: "Dlatego zwracam się do Donalda Tuska z apelem o ujawnienie akt z wszystkich śledztw dotyczących Przemysława Krala, Zondacrypto i wszelkich podmiotów z nimi związanych". Wezwał również do pokazania Polakom, "kto i kiedy wszczynał śledztwa w sprawie Zondacrypto, a kto i kiedy je umarzał – za rządów Zjednoczonej Prawicy i za rządów koalicji 13 grudnia".