Jak stwierdził Kaczyński wobec Polski została wytoczona wojna, którą określił hybrydową, z Niemiec. Stwierdził, że to "operacja zmierzająca do rozbicia naszej świadomości historycznej, naszej tożsamości". Wskazał, że są na to drastyczne przykłady. Wśród nich wymienił m.in. wystawę "Nasi chłopcy", o mieszkańcach Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy, którą zaprezentowano w Muzeum Gdańska.
Stwierdził, że ekspozycja to dowód na to, że "nasze spojrzenie na II wojnę światową, na te relacje z Niemcami ma się - przynajmniej w niektórych regionach Polski, szczególnie tych, które do 45. roku były w Niemczech, albo były bardzo blisko niemieckiej granicy - ma się zmieniać".
Wskazał, że "takich aktów jest więcej". - One występują także jeżeli chodzi o działania naszych polityków - podkreślił. Przypomniał wypowiedź minister edukacji Barbary Nowackiej o tym, że to Polacy wybudowali obozy koncentracyjne. - No co jeszcze można powiedzieć? - stwierdził.
Przypomniał też o odwołaniu dyrektor berlińskiego oddziału Instytutu Pileckiego Hanny Radziejowskiej i powierzeniu jej obowiązków Joannie Kliszek. - Pani Kieliszek, jak sama twierdzi, jest przynależności ogólnoludzkiej. "Moją przynależnością jest człowieczeństwo" - czyli nie należy do narodu polskiego. Jest ściśle związana z tym środowiskiem, którego centralną postacią jest ciągle Adam Michnik. Z ich przywiązaniem do Polski i patriotyzmu to, jak jest, to chyba państwo wiecie, jakie są tutaj zasługi "Gazety Wyborczej" - stwierdził.
"A to miał być przecież ośrodek i był to ośrodek, który walczył, żeby pokazać prawdę o tym, co działo się w Polsce między 39. a 45. rokiem, bo przecież Niemcy robią wszystko od kilkudziesięciu lat, żeby tą prawdę zatrzeć, żeby ją jakoś zrelatywizować, żeby się podzielić - no pani Nowacka właśnie w tym kierunku idzie - odpowiedzialnością za te monstrualne zbrodnie"
– powiedział.
Kaczyński przypomniał też o akcji odnoszącej się do zwrotu niemieckich dzieł sztuki, które rzekomo wpadły w ręce Polaków. - Otóż, proszę państwa, weźcie pod uwagę jedną rzecz, że to nie jest sprawa tylko tych dzieł sztuki. Nie jest to sprawa tylko haniebności tego rodzaju żądania - oni a nie nie zapłacili reperacji, oni nie ukarali zbrodniarzy, oni są w istocie państwem postnazistowskim - bo dlaczego mówimy, że w Polsce jest postkomunizm, bo nie rozliczono komunistów, bo nie wyrównano szkód, a co się stało w Niemczech? Dokładnie to samo - stwierdził.
"Pamiętajcie, że Niemcy były państwem imperialistycznymi, są państwem imperialistycznym i dalej będą i dlatego musimy na to bardzo zważać"
– powiedział.