Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Wiceszef MSWiA miał podsumować protest rolników z 6 marca. A przedstawił alternatywną rzeczywistość

Praca policji bez zastrzeżeń, rolnicy winni wszelkiemu złu - to obraz, jaki zarysował dziś w Sejmie wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, opisując wydarzenia z protestu rolników z 6 marca br. pod Sejmem. Polityk odczytał przygotowane wcześniej oświadczenie i szybko oddał głos funkcjonariuszom policji.

Autor:

Rolnicy na długo zapamiętają sceny, do jakich doszło 6 marca br. przed Sejmem. Środki przymusu bezpośredniego, bezpodstawne łapanki z tłumu czy używanie gazu łzawiącego wobec biernych protestujących - wiele z tych zdarzeń uwieczniono, co dalej jest obecne w sieci.

Mimo upływu zaledwie dwóch tygodni, wiceminister spraw zagranicznych i administracji Czesław Mroczek postanowił zarysować alternatywną wizję wydarzeń. Być może poziom absurdu przygotowanego oświadczenia zniechęcił szefa resortu Marcina Kierwińskiego do firmowania go własną twarzą. Stąd z działań policji tłumaczył się jego zastępca na sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.

- Wszelkie zarzuty, a w szczególności o jakąś prowokację czy niewłaściwe działanie policji, są bezpodstawne. Z żalem odnotowuję przeciwstawianie policji protestującym rolnikom, a w szczególności przypisywanie policji działań niezgodnych z prawem, agresywnych czy godzących w konstytucyjne prawo obywateli do wyrażania swoich poglądów, do manifestowania - rozpoczął.

Wiceszef MSWiA przekazał, że 6 marca br. „zorganizowano dwa protesty, w których łącznie udział wzięło 30 tys. osób”. Odnotował, że część protestujących „w widocznym stanie po użyciu alkoholu, usiłowało rozerwać płot zabezpieczający (pod Kancelarią Premiera) za pomocą wyrwanego znaku drogowego”.

Odnosząc się do zarzutu o nadmiernie wykorzystywane środki przymusu bezpośredniego uznał, że policjanci sięgali po nie w „indywidualnych przypadkach”.

Zaprzeczył „przygotowanej wcześniej kostce brukowej”. - W tej sprawie dokumentacja jest dosyć bogata. Jest wiele dowodów pokazujących, skąd wzięła się kostka. Ona po prostu była wyrywana przez protestujących - przekonywał.

I dalej:

„funkcjonariusze policji przeprowadzili działania w stosunku do osób stwarzających w oczywisty sposób bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego”.

Kolejny cytat: „policjanci podejmowali czynności służbowe mające na celu wyłącznie przywrócenie naruszonego porządku prawnego oraz dokonywali zatrzymań tylko osób dopuszczających się czynów zabronionych”.

Mroczek zobligowany do przedstawienia liczb przyznał, że „zatrzymano 26 osób”. - Spośród tych osób blisko połowa była w stanie nietrzeźwości. Sporządzono 12 wniosków o ukaranie do sądu - podał.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane