Tusk nie chce "podbierać" amerykańskich żołnierzy Niemcom
Stany Zjednoczone poinformowały niedawno, że wycofają z Niemiec 5000 swoich żołnierzy. Pojawiły się głosy, także ze strony amerykańskich Republikanów, by żołnierze zostali rozlokowani na wschodniej flance NATO, m.in. w Polsce lub w Rumunii.
Donald Tusk odnosząc się do tych zapowiedzi oznajmił, że w tej sytuacji Polska nie powinna "podbierać" wojsk amerykańskim naszym zachodnim sąsiadom.
Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim
– mówił Tusk.
"Premier niemieckich interesów czy polskiego bezpieczeństwa?". Morawiecki opublikował spot
Były premier Mateusz Morawiecki zamieścił w mediach społecznościowych spot, w którym odniesiono się do działań Tuska.
Stany Zjednoczone wycofują pięć tysięcy żołnierzy z Niemiec. Dla Polski to mogłaby być historyczna szansa. Więcej wojsk USA na naszej ziemi to realne wzmocnienie wschodniej flanki NATO. A co w tej sytuacji robi Donald Tusk? Donald Tusk, który straszy Polaków wojną równie często, jak wrzuca infantylne filmiki do internetu, on nie chce zabiegać o większą obecność Amerykanów w Polsce
– wskazał lektor na nagraniu.
W spocie podkreślono też, że szef rządu zrezygnował z zabiegania o zwiększenie liczebności wojsk USA w Polsce, "bo to mogłoby nie spodobać się Berlinowi, mogłoby naruszyć tzw. europejską solidarność".
To jest absolutny skandal, Polacy mają prawo zapytać wprost - czyim premierem jest Donald Tusk? Premierem Polski czy niemieckich interesów?
– słyszymy na nagraniu.
Premier niemieckich interesów czy polskiego bezpieczeństwa? Odpowiedź właśnie poznaliśmy... pic.twitter.com/WhSedCQYSO
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) May 7, 2026