W niedzielę Telewizja Republika poinformowała, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i udał się do Stanów Zjednoczonych. Jak przekazano, ma współpracować ze stacją w roli komentatora.
Dzień później prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz otrzymał wezwanie do Prokuratury Krajowej. Z dokumentu wynika, że ma stawić się 20 maja o godz. 9.00 jako świadek w śledztwie prowadzonym „przeciwko Zbigniewowi Ziobrze i innym”. Na wezwaniu znalazła się również adnotacja „stawiennictwo obowiązkowe”. Dokument podpisał prok. Piotr Woźniak.
Sprawa wywołała dodatkowe komentarze po wypowiedziach kierującego Prokuraturą Krajową prok. Dariusz Korneluk. W rozmowie z TVN24 mówił o konieczności wyjaśnienia okoliczności wyjazdu Ziobry oraz jego współpracy z Telewizją Republika.
– [Trzeba] wyjaśnić, co się stało, że raptownie Zbigniew Ziobro, z dnia na dzień, a więc tuż po zmianie rządów na Węgrzech, stał się korespondentem czy też pracownikiem Telewizji Republika i czy to ma związek, być może, z popełnieniem przestępstwa z art. 239, a więc przestępstwem poplecznictwa
– mówił Korneluk.
Pytany w TVN24, czy wezwanie Sakiewicza w charakterze świadka może w przyszłości „zamienić się w jakiś zarzut”, związany z pomocą w wyjeździe Ziobry do Stanów Zjednoczonych, Korneluk odpowiedział, że „nie może tego wykluczyć”.
W związku z planowanym przesłuchaniem kluby Kluby Gazety Polskiej apelują o przybycie 20 maja przed siedzibę Prokuratury Krajowej. W mediach społecznościowych publikowane są również nagrania zachęcające sympatyków środowiska do udziału w zgromadzeniu i okazania wsparcia Tomaszowi Sakiewiczowi.