Europosłowie PiS chcą odwołania Ursuli von der Leyen
W czwartek ma odbyć się w PE głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej. Przygotowała go frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Podpisy złożyli też przedstawiciele innych grup politycznych w PE, w tym Patriotów dla Europy, Europy Suwerennych Narodów, a także kilku niezależnych europarlamentarzystów. Podpisy pod wnioskiem zbierali rumuńscy europosłowie z partii AUR, podpisała się pod nim większość europosłów PiS.
Wniosek jest też umotywowany "nadużywaniem przez Komisję art. 122 Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej jako podstawy prawnej rozporządzenia SAFE, inicjatywy finansowania obronności o wartości 150 mld euro". Zdaniem wnioskodawców, stanowi to "poważne naruszenie kompetencji i wypaczenie zamierzonego celu artykułu, który jest zarezerwowany dla sytuacji nadzwyczajnych w gospodarce".
Wniosek o odwołanie von der Leyen. Halicki (PO): "PiS zdradził kolejny raz Polskę"
Europosłowie Platformy Obywatelskiej zorganizowali konferencję prasową, na której bronili von der Leyen oraz atakowali polityków PiS. Andrzej Halicki oświadczył, że PiS "zdradził kolejny raz Polaków i Polskę".
"Ten dowód to wniosek, który przygotowany przez najbardziej prorosyjskie ugrupowania w tym parlamencie, przez antypolskie AFD, Rumunów, którzy mają udowodnione finansowanie z Kremla i kontakty z przedstawicielami KGB. Został on podpisany przez przedstawicieli PiS"
– dodawał.
Przekonywał, iż "on dotyczy w zasadzie jednej istotnej kwestii: największego sukcesu polskiej prezydencji - zatrzymania finansowania przemysłu obronnego, umacniania granicy zewnętrznej, finansowania ze środków europejskich strategicznego programu Tarcza Wschód".
Wskazywał też, że "to jest dowód na to, że dla Prawa i Sprawiedliwości czym gorzej tym lepiej".
"To jest strategia niszczenia wszystkiego, co może być polskim sukcesem, polską dumą, polską zdobyczą. Nie muszę tłumaczyć, że jako reprezentacja Platformy Obywatelskiej i PSL nie zgadzamy się na to, będziemy bronić tych bardzo ważnych decyzji, które stanowią o przyszłym polskim bezpieczeństwie, o bezpieczeństwie całej Europy. Z takiego wniosku może się cieszyć tylko Kreml, tylko Moskwa, to tylko w ich interesie może być realizowany ten dokument"
– atakował Halicki.
"Jak oni kłamią". Jaki odpowiedział Halickiemu
Na słowa Halickiego zareagował europoseł PiS Patryk Jaki. Polityk podkreślił, że "we wniosku oczywście nie ma nic „o odwołaniu z powodu obronności” - jest tylko o złej procedurze, wyłączające Parlament Europejski z decyzji, co zresztą pierwsza podniosła EPP i właśnie za tym głosowała (komisja JURI)".
"Oczywiście w samym programie nie ma nic o Tarczy Wschód. Tak samo jak nie ma samej tarczy. A wniosek jak wskazali wnioskodawcy dotyczy głównie: polityki migracyjnej, planów zaostrzenia Zielonego Ładu czy skandali w Komisji Europejskiej"
– wymienił.
"We wczorajszym wystąpieniu sama Ursula Von Leyen podkreśliła, że jest dumna ze swojej polityki klimatycznej i nowych planów. Głosowanie w czwartek będzie dotyczyło tego czy jesteś za niemiecką przewodnicząca Komisji Europejskiej z jej zielona polityką czy przeciwko"
– podsumował europoseł.
Z cyklu jak oni kłamią:
— Patryk Jaki (@PatrykJaki) July 8, 2025
1)We wniosku oczywście nie ma nic „o odwołaniu z powodu obronności”. Jest tylko o złej procedurze, wyłączające Parlament Europejski z decyzji, co zresztą pierwsza podniosła EPP i właśnie za tym głosowała (komisja JURI). A konkretnie poseł Joński.… https://t.co/e37c8i9qvJ