Jak przypomniał Błaszczak, w 2018 roku rząd Prawa i Sprawiedliwości zawarł kontrakt na pozyskanie dwóch baterii systemu Patriot, w 2019 roku na pierwszy dywizjon zespołu Himars, po 18 latach przerwy taka zdolność wróciła do polskiego wojska, w 2020 roku z kolei podpisano kontrakt na pozyskanie dwóch eskadr F-35, a w 2021 roku na pozyskanie 250 czołgów Abrams. Błaszczak przypomniał również, że w 2023 roku zawarto całe spektrum umów z Koreą Południową.
"Chciałbym wyraźnie podkreślić rolę lidera PiS, pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, bo to wcale nie było łatwe żeby zburzyć bariery, żeby skruszyć beton. Efekt jest taki, że Wojsko Polskie liczy ponad 200 tys. żołnierzy. To wciąż zbyt mało i niestety proces budowy siły liczebnej polskiego wojska wyhamował i wciąż nie mamy kontraktu na 500 wyrzutni rakietowych Himars"
- podkreślił Mariusz Błaszczak.
Jeżeli chcemy stworzyć siłę polskiego wojska, to należy w nie inwestować, ale w relacjach nie z Niemcami, nie z Unią Europejską, tylko ze Stanami Zjednoczonymi, ewentualnie z Koreą Południową. Dlatego że sprzęt amerykański jest najlepszy na świecie. Samoloty F-35 są nieporównywalne z innymi samolotami. Trzeba podkreślić, że Europa nie buduje ekwiwalentu F-35, a usłyszeliśmy kilka dni temu, że rozsypał się europejski program budowy samolotu wielozadaniowego Eurofighter, kolejnej edycji tego samolotu, więc UE zwyczajnie takiego sprzętu nie posiada
– podkreślił polityk.
Jak dodał, samolot F-35 jest "latającym komputerem, jest stanowiskiem dowodzenia, jest samolotem, który zbiera dane, który te dane przetwarza, a następnie przekazuje".