Premier Donald Tusk weźmie udział w pierwszym po 33 latach przejeździe pociągu z Ostrołęki do Łomży. Opozycja od kilku dni przypomina, kto tak naprawdę zabiegał o przywrócenie kolei do Łomży i kiedy zaczęły się starania, a także procedury.
W 2019 roku powstał program infrastrukturalny "Kolej +" za czasów działania PiS. To właśnie wówczas rozpoczęła się sytuacja z przygotowaniem procesu dokumentacyjnego, finansowania tej wielkiej inwestycji i po 33 latach ta inwestycja będzie miała swój finał
– podkreślała łomżyńska poseł Bogumiła Olbryś (PiS).
Głosowanie nad nowelizacją ustawy o zmianie ustawy o transporcie kolejowym oraz niektórych innych ustaw, która zapoczątkowała program, z jakiego przywrócono kolej do Łomży, odbyło się w 2020 roku. Wyniki głosowania można zobaczyć poniżej:

Tusk w pociągu do Łomży. "Ostro!"
Po zapowiedzi Centrum Informacyjnego Rządu dotyczącego wizyty premiera Tuska, ruszyła kolejna dyskusja dotycząca pociągów jadących do Łomży.
- Donald Tusk nie odkrył kolei do Łomży. On po prostu wsiada do pociągu, który ruszył dzięki decyzjom rządu PiS. Żadna konferencja prasowa, żaden przejazd specjalny z kotlecikiem i żadna rządowa propaganda tego nie zmienią - stwierdził poseł Sebastian Łukaszewicz (PiS).
Uprzejmie informuję Centrum Informacyjne rządu, że to finał prac tej inwestycji w ramach programu "Kolej Plus" przyjętego przez rząd - premiera Mateusza Morawieckiego i ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka - przywracającego w dziesiątkach miejscowości Polski pasażerski ruch regionalny oraz odbudowanie stacji i przystanków kolejowych.
– dodał Jerzy Polaczek.
W podobnym tonie wypowiadali się inni politycy Prawa i Sprawiedliwości, wskazując, że przywrócenie połączeń kolejowych do Łomży zaczęło się od decyzji poprzedniej władzy.
"Ostro!" - dodał były szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz.