Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Świat

Ważą się losy von der Leyen. Niemiec mówił o... "walce ze skrajną prawicą" i atakował PiS

Podczas debaty w sprawie wniosku o wotum nieufności dla Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen zaciekle bronił Manfred Weber. Niemiec opowiadał o "walce ze skrajną prawicą".

Wniosek o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej przygotowała frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Podpisy złożyli też przedstawiciele innych grup politycznych w PE, w tym Patriotów dla Europy, Europy Suwerennych Narodów, a także kilku niezależnych europarlamentarzystów. Podpisy pod wnioskiem zbierali rumuńscy europosłowie z partii AUR, podpisała się pod nim większość europosłów PiS.

Reklama

Wniosek jest też umotywowany "nadużywaniem przez Komisję art. 122 Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej jako podstawy prawnej rozporządzenia SAFE, inicjatywy finansowania obronności o wartości 150 mld euro". Zdaniem wnioskodawców, stanowi to "poważne naruszenie kompetencji i wypaczenie zamierzonego celu artykułu, który jest zarezerwowany dla sytuacji nadzwyczajnych w gospodarce".

Na posiedzeniu plenarnym przeprowadzono debatę w tej sprawie.

Debata została okrojona i to znacznie, każda frakcja dostała dwie minuty. Ze względu na okrojoną debatę europosłowie PiS w ciągu tej sesji każde wystąpienie będą wykorzystywać do tego, by punktować Ursulę von der Leyen. Ta lista zarzutów wobec Niemki jest bardzo długa. 

– relacjonował reporter TV Republika Maksymilian Maszenda.

Jak wyglądała debata?

Ursula von der Leyen zwróciła się w swoim przemówieniu "do prodemokratycznych sił w tej izbie". - Mogę powiedzieć, że zawsze będziemy gotowi do wspólnej pracy na rzecz kompromisu i jedności - powiedziała.

Przemawiający później Niemiec Manfred Weber z EPL stwierdził, że wniosek to "marnowanie czasu". Opowiadał też o walce z prawicą i atakował PiS, pytając dlaczego "dołącza do tego prorosyjskiego sojuszu". 

Tusk kontra Kaczyński; Magyar kontra Orban; Fiala kontra Babis. Często my jesteśmy ostatnią szansą na powstrzymanie fali autorytaryzmu w Europie, nie potrzebujemy żeby nas  pouczano jeżeli chodzi o walkę ze skrajną prawicą

– wypalił w pewnym momencie.

Przyszedł też czas na polski głos. - Mówicie wiele o równości, ale odmawiacie jej tym, którzy głosowali na prawicowych polityków - mówiła Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja). 

Głosowanie Parlamentu Europejskiego w tej sprawie odbędzie się w czwartek.

Źródło: niezalezna.pl, PAP
Reklama