Po zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich na początku czerwca ub. r. część środowisk związanych z koalicją 13 grudnia zaczęła podważać rezultat głosowania. Wprost mówiono o "nieprawidłowościach" i "fałszerstwach" oraz nawoływano do ponownego przeliczenia głosów. Równolegle ruszyła szeroka akcja składania protestów wyborczych do Sądu Najwyższego.
Ostatecznie Sąd Najwyższy, orzekając w pełnym składzie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, potwierdził ważność wyboru Karola Nawrockiego na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Do SN wpłynęło niespełna 55 tys. protestów, z których 21 uznano za zasadne, jednak żaden z nich nie miał wpływu na końcowy wynik wyborów.
Mimo rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego środowisko "Silnych Razem" co jakiś czas wraca do postulatu ponownego przeliczenia głosów. Do sprawy odniósł się również Lech Wałęsa. Były prezydent skomentował umorzenie przez sąd postępowania dotyczącego nieprawidłowości w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 12 w Kobyłce, do których doszło w trakcie II tury wyborów prezydenckich. Komunikat w tej sprawie wydała też Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, w którym wskazano, że członkowie wskazanej komisji błędnie przypisali głosy oddane na Rafała Trzaskowskiego Karolowi Nawrockiemu. Chodziło dokładnie o 110 głosów.
Ja Lech Wałęsa apeluję publicznie do Pana Ministra Żurka Prokuratora Generalnego! W Obwodowej Komisji Wyborczej nr.12 w Kobyłce / Wybory Prezydenckie 2025 – druga tura, 110 glosów na Rafala Trzaskowskiego przypisano Karolowi Nawrockiemu. Nie wiadomo który czlonek komisji to zrobil, natomiast wiadomo że bylo to możliwe ponieważ wszyscy czlonkowie komisji naruszali procedury: zamiast liczyć glosy wspólnie, jak wymaga tego kodeks wyborczy każdy oddzielnie sprawdzal coś ale nie wszystko
– napisał.
Dodał, że "zgodnie ze stanowiskiem Prokuratury Sąd zakwalifikował czyny czlonków komisji jako nieumyślne (art. 231 paragraf 3 Kodeksu Karnego) i umorzył warunkowo postępowanie". Następnie skierował apel do Waldemara Żurka.
Kazdy członek komisji płaci pomiędzy 0 a 300 zl, ma roczny okres próby i żadnych innych konsekwencji. Tak lagodny wyrok oznacza, ze komisje wyborcze moga robić co chcą i nie bać sie konsekwencji. To zła perspektywa na następne wybory. Apeluję do Pana Prokuratora Generalnego aby wniósł o pisemne uzasadnienie wyroku, termin uplywa w dniu jutrzejszym / piątek, a następnie aby wniósł apelację
– oświadczył.