Wałęsa z apelem do SB-ków. Przy okazji znów zaatakował prof. Cenckiewicza
"Zwracam się publicznie do byłych przeciwników moich w walce szczególnie z byłego SB. Jak zauważyłem wielu z Was podobnie jak ja chciała Wolnej Polski. Różniliśmy się tylko tym, że Wy nie wierzyliście, że to możliwe było w tamtym czasie, czekaliście na dogodniejsze okoliczności. Różne stosowaliśmy metody walki. Los pozwolił mnie poprowadzić i osiągnąć upragniony cel. Mam nadzieję że widząc jak brudzą mój życiorys, znajdzie się kilku z Was i powie publicznie prawdę w kilku sprawach"
– napisał Wałęsa w swoim "apelu".
Były prezydent kolejny już raz zaatakował też prof. Sławomira Cenckiewicza, przy okazji jak zwykle przekręcając jego nazwisko. Zdaniem byłego prezydenta "była zorganizowana grupa ludzi w całej Polsce która propagowała kłamliwie, zmontowany jego brudny życiorys, w tym rzekomą współpracę z SB", a "wszystko to pozbierał i zamieścił w swoich dziełach Centkiewicz".
TW "Bolek" zarzeka się także, że "w czasie internowania nie pobrał i nie wypił ani kieliszka alkoholu".
"Obstawa zachęcona przez zwierzchników by mnie rozpić brała na moje konto niejako potwierdzając że realizują wyznaczony cel"
– przekonuje.
Według niego "sprawy są przedawnione, główni stratedzy walki nie żyją".
"Ja nie będę wnosił jakiegokolwiek pretensji. Liczę że wystarczy komuś z Was odwagi i honoru by stanąć w prawdzie"
– kończy swój apel do SB-ków Wałęsa.
Na wpis Wałęsy zareagował prof. Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Tak rzeczywistość staje się i jest zgodna z historią… Satysfakcja podszyta smutkiem i refleksją…
- napisał.