Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

W kampanii krzyczeli, że "PiS to drożyzna". Teraz, gdy rządzą - na pylonach padają rekordy

"PiS równa się drożyzna" - to jedno z haseł, które jak mantrę powtarzali politycy Koalicji Obywatelskiej, gdy byli w opozycji. Slogan był jednym ze sztandarowych w trakcie kampanii wyborczej w 2023 roku. Jako przykład wysokich cen, bardzo często podawana była cena paliw. Tymczasem na pylonach padają rekordy, a rząd nie ma zamiaru reagować.

- Gdybym dziś był premierem benzyna byłaby po 5,19 zł, a rachunki za prąd i za gaz mogłyby wynosić połowę tego co wynoszą teraz - oświadczył w styczniu 2023 roku przewodniczący Koalicji Obywatelskiej Donald Tusk. Obietnica, była jednym ze "100 konkretów", które miały zostać wprowadzone w pierwsze 100 dni nowego rządu. Wówczas średnia cena Pb95 wynosiła około 6,50 zł.

Ceny paliw były jednak tematem poruszanym przez przedstawicieli KO już znacznie wcześniej. W 2021 roku, w czasie kryzysu spowodowanego COViD-19, politycy organizowali konferencje, na których przekonywali, że Polacy powinni płacić na stacjach mniej. 

"W 2009 roku baryłka ropy kosztowała 62 dolary, a benzyna w Polsce średnio 4 zł 10 groszy. Dziś baryłka ropy ma średnią wartość 55 dolarów, ale cena paliwa jest mniej więcej złotówkę droższa"

– mówił wówczas pod pylonem Orlenu Cezary Tomczyk.

Rok później, po wybuchu wojny na Ukrainie, kwestię benzyny podnosił m.in. Tusk. - Kaczyński ogłosił, że będzie dużo jeździł po Polsce. Nie powiedzieli mu jeszcze, po ile jest benzyna - napisał na platformie X w czerwcu 2022 r. Zamieścił też nagranie, w którym zarzucił politykom PiS ukrywanie prawdy o wysokich cenach, gdy te wynosiły około 8 zł - mimo iż wówczas w Polsce były najniższe w całej Unii Europejskiej.

Taka narracja utrzymywała się do kampanii wyborczej. Slogan "PiS = Drożyzna" stał się jednym z głównych Koalicji Obywatelskiej oraz innych partii opozycji.

Rekord właśnie pada

Jak sytuacja wygląda obecnie? Rekordowe ceny paliw na stacjach benzynowych nie zwalniają. Od zakończenia pakietu Ceny Paliw Niżej (CPN) pylony wskazują coraz wyższe stawki. Rząd nie planuje reakcji na sytuację, a ta jest fatalna - na części stacji benzynowych w czwartek cena Pb95 przebiła barierę 8 złotych, a diesela jeszcze nigdy nie była tak wysoka i zbliża się do 9 złotych.

Do sprawy odniósł się w czwartek w mediach społecznościowych kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. - Diesel na polskich stacjach kosztuje dziś niemal 9 zł. To najwyższe ceny od ponad 20 lat! W 2022 roku, po rosyjskiej agresji na Ukrainę, ropa kosztowała ok. 120 dolarów za baryłkę, dolar ok. 4,40 zł, a diesel ok. 7,60 zł. Dziś baryłka ropy kosztuje ok. 100 dolarów, dolar jest znacznie tańszy - ok. 3,70 zł, a mimo to za litr diesla płacimy prawie 9 zł! - wskazał.

"Tak wygląda państwo Tuska: mniej pieniędzy w kieszeniach Polaków, więcej kosztów i kolejne rekordy cen. Tusk obiecywał 5,19 zł. Zafundował prawie 9 zł"

– podkreślił.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka