Waldemar Żurek na czwartkowej konferencji wręcz chwalił się, że w pierwszych dniach urzędowania w fotelu ministra sprawiedliwości zawiesił blisko pół setki prezesów i wiceprezesów sądów w całej Polsce. Musiał być z siebie bardzo zadowolony, bo powtarzał tę informację podczas tournée po mediach, których pracownicy nie zadawali niewygodnych pytań. Przede wszystkim o skutki czystek.
– Tak masowe decyzje, podejmowane bez indywidualnego uzasadnienia, naruszają zasadę stabilności urzędu sędziego i rodzą pytania o prawdziwe intencje resortu. Proceduralne „zawieszenie” stało się faktycznym narzędziem odsuwania sędziów od służby
– tłumaczy „Codziennej” sędzia Franciszek Michera z Sądu Okręgowego w Olsztynie.
Więcej w tekście: Żurek pacyfikuje sędziów. Hasła o praworządności pretekstem do czystek
Sprawę skomentował w wywiadzie dla Telewizji Republika prezydent Andrzej Duda.
- Twierdzenia pana byłego sędziego ministra Żurka, jakoby ustawy na podstawie których działa i została wybrana Krajowa Rada Sądownictwa, czy na podstawie których następowały nominacje sędziów po 2017 r, jakoby te ustawy były niezgodne z konstytucją, to jest bzdura.
Jak zaznaczył, "to bzdura od strony prawnej i ustawowej".
- Mam nadzieję, że poniesie za to (za zawieszanie sędziów - red.) w przyszłości odpowiedzialność, nie tylko polityczną. Jest to bzdura ponieważ każdej ustawie, która jest w polskim systemie prawnym, przysługuje atrybut tzw. domniemania zgodności z konstytucją dopóki Trybunał Konstytucyjny, jako jedyny uprawniony w Polsce ustrojowo podmiot, tej zgodności z konstytucją nie podważa swoim orzeczeniem. W sprawie żadnej z tych ustaw TK nie orzeka, w związku z tym te ustawy są w 100 procentach objęte domniemaniem zgodności z konstytucją i słowa pana Żurka są kompletnie nieuprawnione. To zwykły bełkot, wstydziłby się jako prawnik takie rzeczy opowiadać
- punktował.