W niedzielę 1 listopada, w dzień Wszystkich Świętych, mąż dziennikarki TV Republika Danuty Holeckiej został zatrzymany i skuty kajdankami przez policję przed cmentarzem, na który małżeństwo przyjechało odwiedzić grób syna. Holecka wraz z rodziną rejestrowała całą interwencję. Na ostatnim nagraniu widać, jak mężczyzna leży na ziemi i ma za plecami skuwane ręce w kajdanki.
Policja twierdziła, że powodem interwencji "było naruszenie przepisów ruchu drogowego". - Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się - pisano w komunikacie policji. Na nagraniu słychać, jak Danuta Holecka wielokrotnie podaje policjantom dane osobowe swojego męża.
Dziś premier Donald Tusk, broniąc szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, zaczął sugerować, że Krzysztof Dunin-Holecki... próbował wjechać samochodem na cmentarz, choć cała sytuacja miała miejsce na parkingu.
Ktoś uważa, że jak ma żonę w "TV Respublika" [wymowa oryginalna - red.], to może wjechać samochodem na cmentarz i dziwi się, że policja interweniuje. Ja wiem, z jakiego wzoru korzystał. Prezes w czasie pandemii też uważał, że nikt z Polaków nie może 1 listopada pójść na cmentarz oprócz niego, w asyście policji i SOP-u
– mówił Tusk.
W tym kontekście szef rządu bronił przy tym szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, twierdząc, że pozostanie on dalej ministrem odpowiedzialnym za służby mundurowe, w tym policję. Ostatecznie Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec Kierwińskiego.