Dziś przed południem szef rządu Donald Tusk, zamieścił w mediach społecznościowych wpis, którego treść oparta jest o "pogłoski".
- Chodzą słuchy, że panowie Karol Nawrocki i Jarosław Kaczyński chcieliby, żeby Polska włączyła się w wojnę na Bliskim Wschodzie. Naszym zadaniem jest zabezpieczenie polskich granic, także morskich, które są również granicami NATO i Unii. Rozumieją to Polacy, rozumieją nasi sojusznicy - napisał Tusk.
Wpis ten kolportował m.in. Roman Giertych, o którym ostatnio zrobiło się głośno za sprawą ustaleń Wirtualnej Polski.
- Gdyby ten facet nie był premierem, to można by uznać, że social media zamieszały mu w głowie. Ale tak nieodpowiedzialne wpisy premiera są po prostu niebezpieczne - stwierdziła była premier, Beata Szydło.
Gdyby ten facet nie był premierem, to można by uznać, że social media zamieszały mu w głowie. Ale tak nieodpowiedzialne wpisy premiera są po prostu niebezpieczne. https://t.co/SjVcFZQdpO
— Beata Szydło (@BeataSzydlo) March 20, 2026
Do wpisu tego odniósł się także rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz.
- Prezydent RP jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych decyduje o użyciu polskiego wojska poza granicami Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów bądź Prezesa Rady Ministrów. A taki wniosek, ani od Pana Premiera, ani od Wicepremiera, Szefa MON, nie wpłynął - napisał.
Prezydent RP jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych decyduje o użyciu polskiego wojska poza granicami Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów bądź Prezesa Rady Ministrów. A taki wniosek, ani od Pana Premiera, ani od Wicepremiera, Szefa MON, nie wpłynął.
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) March 20, 2026