Goszczący w programie Michała Rachonia prof. Cenckiewicz przypomniał, że w 2005 roku gen. Dukaczewski z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi prawdopodobnie wymyślili rzekomy zamach w Warszawie, mający uniemożliwić zaprzysiężenie Lecha Kaczyńskiego na prezydenta. Miały to być materiały wybuchowe złożone przez islamskich terrorystów w metrze. Ówcześnie rządzący nie podjęli jednak tej narracji.
Co innego dzieje się obecnie, gdy Donald Tusk dołączył do mocno kontrowersyjnego nurtu narracji o nieważności wyborów.
Jak radykalny polityk, który dosłownie na dniach przystąpił do Platformy Obywatelskiej zawładnął całością tej partii i on nadaje ton i kierunek działań politycznych? Niezależnie od tego, co wiemy o relacji Tuska z Giertychem, a są to relacje dosyć bliskie, okazało się, że to premier Tusk dostosował się do politycznej kreacji i strategii Romana Giertycha
– ocenił Sławomir Cenckiewicz.
"To co się wydarza w ostatnich dniach, zwłaszcza ten wpis premiera, mówiący że tak naprawdę wynik wyborów jest inny, to jest przyjęcie koncepcji Romana Giertycha. Dlaczego tak się dzieje? - pytał prof. Cenckiewicz, odpowiadając, że nie ma prostych odpowiedzi.
Wyjaśnił, że może chodzić o powstanie emocji do utworzenia nowego ruchu, być może nawet pod nową nazwą, opartego na podważaniu legitymacji Karola Nawrockiego jako prezydenta Polski. "Gdybym był wrogiem Polski, dokładnie tak bym działał. Rozbujał gmach Rzeczpospolitej" - powiedział ze smutkiem prof. Cenckiewicz.