Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Tusk zapowiada bezwzględność wobec prezydenta. „Jeśli chce, będziemy się bić" – odpowiada prof. Cenckiewicz

- Będziemy grać tak, jak przeciwnik pozwala. Jeśli przeciwnik będzie chciał się bić, to będziemy się bić. Myślę, że urząd prezydenta, cała administracja Karola Nawrockiego, jest dość dobrze przygotowana do tego, żeby w ten spór wejść. Chciałbym powiedzieć także, że my nie narzucamy warunków wojny - powiedział prof. Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w programie "Wysokie napięcie" na antenie TV Republika.

Groźby Tuska wobec prezydenta Nawrockiego 

Premier Donald Tusk niedawno został zapytany, jak wyobraża sobie współpracę z nowym prezydentem Karolem Nawrockim. Polityk oświadczył, że „miał przyjemność, a czasami było to bardzo poważne wyzwanie, współpracować z wieloma prezydentami właściwie od początku III RP”. Zaznaczył, że w roli premiera współpracował dotąd z trzema prezydentami, a Karol Nawrocki będzie czwartym. Z jego ust padła też groźba

Reklama
"Wszędzie tam, gdzie nowy prezydent będzie chciał pomagać, będę witał z otwartymi ramionami jego gotowość do współpracy. Wszędzie tam, gdzie będzie chciał przeszkadzać, zobaczy na czym polega reguła konstytucyjna, to znaczy, kto rządzi w kraju i będę w tej kwestii bardzo konsekwentny, a jak będzie trzeba też bezwzględny"

– powiedział Tusk.

Słowa premiera skomentował w programie "Wysokie napięcie" na antenie TV Republika prof. Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. 

"Będziemy grać, jak przeciwnik pozwala. Jeśli przeciwnik będzie chciał się bić, to będziemy się bić. Myślę, że urząd prezydenta, cała administracja Karola Nawrockiego, jest dość dobrze przygotowana do tego, żeby w ten spór czy bój wejść. Chciałbym powiedzieć także, że my nie narzucamy warunków wojny. Te warunki wojny narzuca nam strona rządowa. My szukamy zgody, tych obszarów, zwłaszcza dotyczących kwestii bezpieczeństwa, gdzie będzie można się spotkać. Ostatnie dni czy nawet godziny pokazują, że nawet w tych sprawach mogą wystąpić jakieś perturbacje"

– powiedział.

Pytany, w jaki sposób prezydent i jego współpracownicy będą reagować na działania rządu, odpowiedział: "Za wcześnie jest, by mówić, jaka ścieżka zostanie wybrana. Będziemy starali się skutecznie bronić i obejść tą wariacką politykę ultrasów skupionych wokół KPRM-u czy wokół samego premiera Donalda Tuska, który w kwestii bezpieczeństwa, o której on sam mówi, że powinna nas łączyć, próbuje destruować elementarne porozumienie między głową państwa a rządem, które powinno być".

"My się zgadzamy co do tego, że jest zagrożenie rosyjskie, że jest presja migracyjna, że jest konieczność prowadzenia modernizacji armii i konieczność uszczelniania granic. W tych wszystkich obszarach i wielu innych pan prezydent Karol Nawrocki ma wolę współpracy i o tym mówi. Karol Nawrocki nie przyszedł po to, żeby bić się z rządem, tylko po to, żeby załatwić sprawy, o których mówił w kampanii wyborczej, zrealizować swój „Plan 21”.  Wojna czy konflikt jest wynikiem tego, że stawia się opór do tego, żeby prezydent mógł realizować swój program"

– oznajmił.

Atak na prof. Cenckiewicza. " Nie mówię, że robi to pan minister Kosiniak-Kamysz"

Prof. Cenckiewicz mówił też o ataku na swoją osobę. Przypomnijmy: 5 sierpnia rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński oświadczył, że "Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wniosła skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego od wyroków WSA z dnia 17 czerwca br. w przedmiocie cofnięcia poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych p. Sławomira Cenckiewicza"

Myśląc, że wniesienie skargi kasacyjnej wystarczy, Dobrzyński stwierdził, że zgodnie z ustawą o ochronie informacji niejawnych, "p. Sławomir Cenckiewicz nie posiada dostępu do informacji niejawnych".

Mec. Bartosz Lewandowski szybko zareagował na te rewelacje wskazując, że "profesor Cenckiewicz ma dostęp do informacji niejawnych".

"Musicie zrobić lepszą analizę prawną"

– zwrócił się prawnik do koalicji 13 grudnia.

Prof. Cenckiewicz zwrócił uwagę, iż tego typu ataki są realizowane przede wszystkim przez "ośrodek skupiony wokół premiera Tuska, który chyba nie chce dobrej współpracy z prezydentem". 

"Nie mówię, że robi to pan minister Kosiniak-Kamysz. [...] Stawia się opór nawet co do tego, jak powinien wyglądać kształt administracji prezydenta Nawrockiego. To jest zupełne nieporozumienie. Za wszystkie głosy, które płyną od marszałka Hołowni i jego stronnictwa i od stronnictwa ludowego i Kosiniaka-Kamysza oraz wielu innych polityków, które mówią, że to prezydent dobiera sobie współpracowników ja serdecznie dziękuję. To powinien być standard. My jesteśmy w takiej sytuacji, że oczywiste deklaracje stają się jakimś wyjątkiem na polskiej scenie politycznej"

– oświadczył.

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl
Reklama