Zgodnie z wynikami najnowszych sondaży, Prawo i Sprawiedliwość dogania w poziomie poparcia Koalicję Obywatelską. Według badania Instytut Badań Pollster partie dzieli dystans zaledwie 4 pproc. KO mogłoby liczyć na niecałe 33 proc., a PiS na 29 proc.
Zgodnie z wynikami innych ugrupowań KO nie utrzymałoby władzy w ramach dotychczasowej koalicji.
Na możliwość porażki koalicji 13 grudnia w wyborach postanowił najwyraźniej zareagować Roman Giertych. Poseł KO ogłosił powrót "Sieci na Wybory" - akcji, którą zorganizował przed poprzednimi wyborami, w 2023 roku.
"Dzisiaj premier Donald Tusk wezwał wszystkich do pobudki mówiąc na Cyprze, że Rosja szykuje się do bezpośredniej agresji na NATO. Tymczasem w naszym kraju żyjemy jakby w błogim przekonaniu, że wewnętrzna nasza rosyjska agentura, która przez 8 lat de facto sprawowała władzę, została już pokonana. Nic bardziej mylnego. W październiku 2023 myśmy tej hydrze ucięli jedno, niezwykle ważne ramię, ale do pokonania tych, którzy chcieli zamienić nasz kraj w Białoruś, droga jest jeszcze daleka"
– napisał w obszernym wpisie na platformie X.
Z dalszej części publikacji wynika, że mecenasowi chodzi po prostu o nagonkę na przeciwników rządu. - Tysiące wpisów pod każdym pisowskim lub symetrystycznym kontem powodowało, że nawet najwięksi zwolennicy PiS chwiali się w swych przekonaniach - wspomina "sukces" poprzedniej inicjatywy.
Dalej czytamy o tym, że Sieć na Wybory miała dwa cele. Jednym z nich było odsunięcie PiS od władzy i zdaniem polityka... udało się to zrobić "częściowo". Kolejnym są "rozliczenia". Tu Giertych wskazuje, że w większości "ugrzęzły" one mimo "zmian" wprowadzonych przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
"Dlatego po raz drugi zwracam się do Państwa z apelem. Jeżeli chcecie żyć w wolnym kraju, jeżeli chcecie aby Polska była zakorzeniona w Europie, a nie w Rosji, jeżeli chcecie żyć w kraju bez korupcji, to musicie się zaangażować"
– napisał.
Zwrócił się też z apelem do uczestników poprzedniej nagonki: "Obudźcie się i nie pozwólcie sobie w kaszę dmuchać". Parlamentarzysta zadeklarował, że Sieci na Wybory będzie poświęcał się "wyłącznie" a w kampanii w 2027 roku przodować będzie - dobrze znany z poprzedniej - temat "rozliczeń".
Sieć na Wybory wraca. SnaW2.0
— Roman Giertych (@GiertychRoman) April 24, 2026
Dzisiaj premier Donald Tusk wezwał wszystkich do pobudki mówiąc na Cyprze, że Rosja szykuje się do bezpośredniej agresji na NATO. Tymczasem w naszym kraju żyjemy jakby w błogim przekonaniu, że wewnętrzna nasza rosyjska agentura, która przez 8 lat…