Polska przekazała Ukrainie pociski do Patriotów?
W przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Mimo wysiłków amerykańskiego producenta do zwiększenia ich produkcji, w obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz konfliktu na Bliskim Wschodzie i intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym.
Politycy opozycji oraz środowisko prezydenta krytycznie odnosili się do tych doniesień medialnych. W związku z tym wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że po konsultacji z premierem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026. Podkreślił, że o każdej donacji informowany jest prezydent – obecnie Karol Nawrocki, a poprzednio Andrzej Duda. Wskazał, że polecił także Służbie Kontrwywiadu Wojskowego „zbadanie tego, kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych”.
Tusk do opozycji: "Nie igrajcie z ogniem"
Podczas poniedziałkowej uroczystości podpisania umowy na amerykańskie pociski manewrujące Barracuda dla Wojska Polskiego premier Donald Tusk stwierdził, że chce coś powiedzieć „o patriotach, to znaczy o ludziach, którzy naprawdę mądrze rozumieją to, co jest dobre i ważne dla Polski”.
- Ponawiam swój apel do wszystkich - począwszy od prezydenta, do wszystkich polityków: nie igrajcie z ogniem
- powiedział.
- Pomoc Polski dla Ukrainy w jej wojnie z Rosją była przedmiotem naszego politycznego i narodowego konsensusu. Można dyskutować o historii, o wzajemnych relacjach. Można zastanawiać się, w jakim zakresie pomagać uchodźcom, migrantom tu w Polsce, ale nie można w żaden sposób narażać na ryzyka naszej współpracy z Ukrainą w jej obronie przed napaścią rosyjską - ocenił Tusk.
"To jest zadziwiające"
Wypowiedź szefa rządu skomentował na antenie TV Republika Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS.
To, co mogliśmy zobaczyć i usłyszeć, jest zadziwiające. Skoro Donald Tusk jest tak dumny z decyzji o przekazaniu Ukrainie pocisków Patriot, to dlaczego musiał zostać do tego zmuszony? Dlaczego sam wcześniej się tym nie chwalił? Dlaczego zasłaniał się tajemnicą państwową? To pierwsza niespójność. Druga dotyczy tego, że Donald Tusk jednocześnie przestrzegał przed możliwym atakiem ze strony Rosji. Skoro taki atak może nastąpić, to dlaczego przekazuje Ukrainie pociski służące do jego odparcia? Patriot to system przeciwlotniczy i przeciwrakietow - jeden z najlepszych na świecie. Tymczasem Polska przekazuje pociski przeznaczone właśnie do tego systemu
– oznajmił.
Wskazał też, że "ukraińskie media informują ponadto, że miał to być wniosek niemieckiego ministra obrony". W jego opinii "rodzi się więc pytanie: co dzieje się w naszym kraju i kto faktycznie decyduje o polskim bezpieczeństwie?".
Rząd Prawa i Sprawiedliwości wspierał Ukrainę w dramatycznym momencie, gdy została napadnięta przez Rosję. Robiliśmy to jednak dlatego, że najważniejsza była dla nas Polska i jej interesy. Mieliśmy świadomość, że w interesie naszego państwa leży to, aby granica z Rosją była jak najkrótsza. Podbicie Ukrainy przez Władimira Putina oznaczałoby przecież wydłużenie granicy Polski z Rosją. Było to więc działanie w pełni uzasadnione, wynikające z polskich interesów bezpieczeństwa
– przypomniał Błaszczak.
Dalej pytał: "W czyim interesie leży dziś osłabianie Polski przez przekazywanie Ukrainie pocisków do systemu Patriot? Tych pocisków jest bardzo mało. Polska sąsiaduje z Rosją, dlatego powinniśmy rozwijać własne zdolności obrony powietrznej i dysponować jak największą liczbą tego rodzaju środków. Niemcy mogą przekazywać Ukrainie taką broń, ponieważ nie są bezpośrednim sąsiadem Rosji".
Błaszczak stwierdził, że władze Ukrainy "odnoszą się z pietyzmem do członków ugrupowania Bandery, którzy dopuścili się haniebnych czynów, w tym ludobójstwa na Polakach".
Czy rząd Donalda Tuska o tym pamięta? Sądzę, że nie, skoro od kilkunastu miesięcy w Sejmie leży projekt ustawy Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości zakazującej banderyzmu. Co powinny dziś zrobić polskie władze w relacjach z Ukrainą? Przede wszystkim powinny wprowadzić ustawowy zakaz banderyzmu w Polsce. Po drugie, powinny zablokować rozmowy Ukrainy z Unią Europejską do czasu, aż władze w Kijowie odejdą od kultu banderyzmu i spełnią warunki, które powinna postawić Polska
– powiedział.