Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Tusk chce upchnąć w TK zaufanego ministra. "Zapewne uznaje, że wykona plan nakreślony w zaciszu gabinetów"

- Ja mam wrażenie, że to wszystko idzie w kierunku: "cel uświęca środki". Chce się osiągnąć określony cel i szuka się stosownej osoby. I uznano właśnie, że ta kandydatura będzie odpowiednia i spełni oczekiwania - zarówno premiera, jak i obawiam się, że i ministra Żurka - oceniła w rozmowie z portalem Niezależna.pl prof. Genowefa Grabowska, komentując pomysł powołania na urząd sędziego TK "prawej ręki" Donalda Tuska.

Kontrowersyjna kandydatura

W poniedziałek w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie prezydenta o odwołaniu Macieja Berka z urzędu ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Tego samego dnia na stronie Sejmu pojawiła się informacja, że były minister jest kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego - jego kandydaturę zgłosiła grupa posłów klubu Koalicja Obywatelska. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Kandydatura Berka stoi w sprzeczności z postulowaną przez rządzącą większość koniecznością odpolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego. Od pomysłu powołania na urząd sędziego TK "prawej ręki" Donalda Tuska dystansowali się w minionym tygodniu niektórzy politycy Lewicy, Polski 2050, a PSL zapowiedziało spotkanie klubu parlamentarnego z kandydatem.

Zdecydowane i zarazem krytyczne stanowisko w sprawie kandydatury Macieja Berka do TK zawarło w opublikowanym we czwartek wspólnym oświadczeniu dziewięć fundacji zajmujących się m.in. praworządnością. NGO-sy zaapelowały do głównego zainteresowanego o wycofanie swojej kandydatury.

Pod stanowiskiem w tej sprawie podpisały się: Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPW), Instytut Spraw Publicznych, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Panoptykon, Fundacja dla Polski/Fundusz Obywatelski im. Ludwiki i Henryka Wujców, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja Wolności, Lepsza Demokracja oraz Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska. Oświadczenie udostępniono na stronie HFPW. 

"Cel uświęca środki"

O komentarz dotyczący pomysłu wysunięcia kandydatury współpracującego do poniedziałku z premierem ministra portal Niezależna.pl zwrócił się do prof. Genowefy Grabowskiej. - Chciałoby się powiedzieć, że konstytucję czy w ogóle prawo "interpretujemy tak, jak my je rozumiemy" i tak też będziemy je stosować. Może nawet nie tylko prawo, ale własne wcześniej złożone obietnice. Skoro one przestały być użyteczne i nie dają zamierzonego efektu, przyjęto zupełnie inną strategię - oceniła nasza rozmówczyni.

- Ja mam wrażenie, że to wszystko idzie w kierunku: "cel uświęca środki". Chce się osiągnąć określony cel i szuka się stosownej osoby. I uznano właśnie, że ta kandydatura będzie odpowiednia i spełni oczekiwania - zarówno premiera, jak i obawiam się, że i ministra Żurka, jeśli ma on jakiekolwiek odrębne niż premier oczekiwania

- tłumaczyła.

Zdaniem prof. Grabowskiej, Donaldowi Tuskowi chodzi o skuteczność, "o czym mógł się przekonać współpracując wiele lat z tym kandydatem". - I premier zapewne uznaje, że on wykona plan, który gdzieś tam w zaciszu gabinetów nakreślono - dodała.

- To nie będzie plan dobry ani dla zasady praworządności, ani dla apolityczności organów. A Trybunał Konstytucyjny jest szczególnie wrażliwy i wypadałoby teraz pozwolić mu funkcjonować normalnie, to znaczy zgodnie z konstytucja i zgodnie z ustawą o Trybunale, ale do tego celu musi on być odpolityczniony. Nie można tak dalece go upolityczniać i jeszcze zasłaniać się tym, że w innych państwach też tak jest, że w Niemczech do federalnego trybunału w Karlsruhe idzie człowiek prosto z wiodącej partii. Takie sytuacje oczywiście są, nikt nie twierdzi, że ich nie ma, tylko ja pytam: jeśli się deklaruje i mami społeczeństwo, że będzie się dążyło do odpolitycznienia tych instytucji, a robi się coś zupełnie innego, to kto uwierzy w czystość intencji?

- zastanawiała się konstytucjonalistka.

Zdecydowane stanowisko NGO-sów

Pytana o krytyczne wobec kandydatury Macieja Berka stanowisko organizacji pozarządowych, prof. Grabowska przyznała, że "dobrze, że nie tylko opozycja parlamentarna widzi ten problem i o nim mówi". - Opozycja zderza się też z zarzutami, że kiedyś reagowała inaczej. Wyciąga się panią prof. Pawłowicz i ludzi, którzy przyszli z Sejmu do TK, ale takich ludzi moc była wcześniej; nie chcę tu wymieniać poszczególnych osób. Natomiast to, że NGO-sy to widzą, to jest znak, że być może one chciałyby jednak, aby pewne procedury bez względu na to kto rządzi działały w Polsce i chciałyby je popierać - tłumaczyła.

- To pierwszy taki przypadek, kiedy NGO-sy w tak dużej liczbie wystąpiły razem zdecydowanie potępiając taką praktykę i może to społeczeństwu coś powie. Że alarmuje nie tylko opozycja, która naturalnie może pozostawać w sporze z rządzącymi, ale organizacje, które zajmują się prawami człowieka, w tym prawem każdego obywatela do sądu. A to do jakiego sądu my idziemy jest ważne: czy do sądu, który my uważamy za bezstronny i on takowy jest, czy do sądu, o którym z góry mówimy, że jest to sąd upolityczniony, bo jednak złożony z ludzi, którzy mają ścisły związek z określoną opcją polityczną. A upolitycznienie, to jest najgorsze, co wymiarowi sprawiedliwości można w ogóle zarzucić

- podkreśliła prof. Grabowska.

Zaznaczyła, że sytuacja taka ma miejsce w przypadku sądów europejskich. - Tam też są ludzie, którzy orzekają o tym, co to jest i na czym polega praworządność, jak państwa mają praworządnie postępować. A mówią to sędziowie zgłoszeni przez rządy poszczególnych państw i wybrani jako ich przedstawiciele w czysto politycznej procedurze - przypomniała.

- Jeżeli jest szansa na odpolitycznienie wymiaru sprawiedliwości, to powinniśmy od tego zacząć. Gdyby się dało do Trybunału Konstytucyjnego desygnować takie osoby, którym zarzutu upolitycznienia, uwikłania w działalność polityczną przynajmniej w określonym czasie przed tym wyborem nie można byłoby postawić, to byłoby bardzo dobre zarówno dla samego Trybunału, jak i dla całego społeczeństwa

- podsumowała prof. Genowefa Grabowska.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka