Miasteczko namiotowe przy siedzibie Trybunału Konstytucyjnego funkcjonuje w ramach akcji Klubów Gazety Polskiej, zorganizowanej w związku z zapowiedziami przedstawicieli władzy oraz sprzyjających jej prawników dotyczących możliwej siłowej interwencji w Trybunale.
Ostatniej nocy miasteczku Klubów Gazety Polskiej doszło do incydentu. Nieznany mężczyzna wtargnął na teren zajmowany przez klubowiczów.
Mniej więcej o 24.00 albo pijany, albo pod wpływem środków odurzających mężczyzna napadł na nas, próbował przewrócić namiot. Ubliżał nam okropnie, wyzywał, oddaliśmy go w ręce policji. Policja go wylegitymowała, przyjęła zgłoszenie, potem go wypuściła. On był tak bezczelny, że wrócił z powrotem tutaj. Ubliżał nam, zachowywał się skandalicznie i policja go później zabrała.
– mówił w rozmowie z TV Republika Adam Borowski, przewodniczący warszawskiego Klubu "GP" i organizator miasteczka.
- To pierwszy taki incydent z napaścią. Wcześniej różne słowa padały - podkreślił Borowski. - Policja zachowała się w porządku, zwinęła go. Musimy prosić policję, żeby pilnowała bezpieczeństwa - dodał.