Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Trzaskowski jeździł po Polsce w trakcie kampanii. Nie były to delegacje służbowe. "Bez pozorów"

Rafał Trzaskowski w trakcie kampanii prezydenckiej odbył tylko cztery podróże służbowe, wszystkie zagraniczne. A wyjazdy po Polsce? "Objazd Kraju przez 4 miesiące, codzienne wiece wyborcze, konferencje, debaty, odbywały się zatem w godzinach pracy" - twierdzi warszawski radny Wojciech Zabłocki.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski dał się poznać, jako samorządowiec, który bywa wszędzie, ale niekoniecznie w mieście, którym zarządza. Już krótko po tym, jak wygrał wybory samorządowe w 2024 roku, zaczął jeździć po Polsce, wspierając kandydatów Koalicji Obywatelskiej w innych miastach. Podobnie było w poprzednim roku, gdy uczestniczył aktywnie w kampanii parlamentarnej, wspierając partię Donalda Tuska.

Reklama

Ale kulminacją były ostatnie wybory prezydenckie - Trzaskowski prowadził swoją kampanię, jeżdżąc wzdłuż i wszerz po całej Polsce. Sam z rozbrajającą szczerością przyznawał, że w Warszawie bywa "jeden dzień w tygodniu, czasami dwa". A w dniu, w którym zapowiedział, że w urzędzie będzie, nie przyszedł do pracy.

Radny Wojciech Zabłocki zapytał o delegacje służbowe prezydenta Warszawy w trakcie kampanii wyborczej. Okazało się, że delegacji krajowych... nie było. Były za to cztery zagraniczne - do Monachium, Helsinek i dwa razy do Brukseli.

Okazuje się, że delegacje były tylko zagraniczne. Objazd Kraju przez 4 miesiące ,codzienne wiece wyborcze, konferencje, debaty, odbywały się zatem w godzinach pracy (bez pozorów, że załatwia przy tym sprawy Warszawy)

– podsumował Zabłocki.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama