"Strefa wolna od boga we wszystkich osobach i urzędników kantoru który prosperuje od ponad 2000 lat. Je**ać PiS, ruską agenturę na Polskę" - taki opis na platformie X ma konto "w ciemnej d**ie zabobonu", które w swojej działalności skupia się głownie na atakowaniu Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji.
26 czerwca na profilu pojawiło się wulgarne nagranie pochodzące z TikToka. Na wideo dwóch mężczyzn - ewidentnie będących pod wpływem alkoholu - dywaguje na temat wyborów prezydenckich. Pada na nim wiele niecenzuralnych słów. Materiał jest szeroko komentowany przez tzw. Silnych Razem, którzy przekonują, że taki jest obraz prawicowych wyborców. Ale nie tylko zwykli internauci robią zasięgi nagraniu.
Wpis z wideo udostępniono na... oficjalnym koncie należącym do siłowo przejętej Prokuratury Krajowej. I choć zniknął on już z profilu organu, to w sieci zachował się zrzuty ekranu, które tego dowodzą. Zażenowania tą sytuacją nie kryje były wicepremier Jacek Sasin. - Okazuje się, że granice kompromitacji nie istnieją - stwierdził polityk PiS.
"Panie Adamie Bodnar, mógłby Pan chociaż nad social mediami siłowo przejętej Prokuratury Krajowej sprawować minimalną kontrolę? Czy oddał Pan już całkiem stery w ręce Silnych Razem?"
– napisał.
Pytanie polityka pozostaje jednak bez odpowiedzi.