W piątek marszałek Sejmu Szymon Hołownia potwierdził odniesienia medialne, mówiące o tym, że naciskano na niego, by wziął udział w zamachu stanu. "Wielokrotnie proponowano, czy sugerowano mi, czy byłbym gotowy przeprowadzić zamach stanu" – powiedział na antenie Polsat News. Jak dodał, sugestie te dotyczyły zablokowania lub opóźnienia ceremonii złożenia przysięgi przez nowo wybranego prezydenta Karola Nawrockiego. Marszałek podkreślił, że stanowczo odrzucił te propozycje.
Zaproponował redaktorowi, że kiedyś opisze to w pamiętnikach. Jak podkreślił Paweł Jabłoński, artykuł 304 Kodeksu postępowania karnego nakazuje jednak Hołowni, by nie czekał na pamiętniki, a niezwłocznie powiadomił o fakcie prokuraturę.
"Donald Tusk jest zdolny do wszystkiego – a w tej sprawie będzie walczył na śmierć i życie. Dlatego szacunek dla Marszałka Szymona Hołowni, że nie dał się zastraszyć i zapobiegł zamachowi stanu" - podkreślił Jabłoński na Twitterze. Jako prawnik udzielił też ważnej porady Hołowni, mówiąc, że powinien niezwłocznie zrobić dwie rzeczy.
Dokładnie opisać przebieg rozmów, w których doszło do podżegania do przestępstwa zamachu stanu – z nazwiskami, miejscami, datami, informacją o ew. świadkach rozmów – i zdeponować w kilku niezależnych miejscach (notariusze, kancelarie adwokackie, skrytki bankowe, zaufane osoby)
– napisał Jabłoński.
Następnie zaś "zgłosiłby się do prokuratury żeby złożyć zeznania – aby zaprotokołowano je w dokumencie urzędowym". "Nawet jeśli prokuratura Żurka nic dziś z tym nie zrobi, będzie to stanowić dowód do wykorzystania w przyszłości"- dodał Paweł Jabłoński.
Na dołączonym nagraniu nazwał też obecną sytuację najpoważniejszą sprawą karną od 35 lat.
⚠️@donaldtusk jest zdolny do wszystkiego – a w tej sprawie będzie walczył na śmierć i życie.
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) July 27, 2025
Dlatego szacunek dla Marszałka @szymon_holownia, że nie dał się zastraszyć i zapobiegł zamachowi stanu.
A dziś na jego miejscu zrobiłbym na początek dwie rzeczy:
1. Dokładnie opisał… pic.twitter.com/B8EIiWc6x2