W trakcie kampanii wyborczej media opublikowały raport, który miał rzekomo trafić na biurko samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Były w nim zawarte zdjęcia i opisy "niewłaściwych znajomości" Karola Nawrockiego, ówczesnego kandydata na prezydenta Polski, które mogły go skompromitować w oczach opinii publicznej.
Sprawa opracowania wróciła w ramach trwającego wewnątrz PiS konfliktu. Kacper Płażyński zarzucił Marcinowi Horale, że ten w jednym w programów przypisał mu autorstwo raportu.
"To kłamstwo, żadnego raportu nie stworzyłem"
- zastrzegł Płażyński.
Dalej napisał, że wystosował do posła "przedsądowe wezwanie do przeprosin i zapłaty 50 tys. złotych na rzecz fundacji Polska Łączy". To organizacja prowadzona przez jego małżonkę Natalię Nitek-Płażyńską, co od razu wytknęli internauci.
"Cieszę się, że łgarstwo, które kolportował przez ostatnie półtora roku, będzie mógł zweryfikować sąd"
- dodał polityk.
Wczoraj na @OficjalneZero Marcin Horała powiedział, że stworzyłem raport oczerniający prezydenta @NawrockiKn. To kłamstwo, żadnego raportu nie stworzyłem.
— Kacper Płażyński (@KacperPlazynski) July 21, 2026
Dziś wystosowałem do @mhorala przedsądowe wezwanie do przeprosin i zapłaty 50 tysięcy złotych na rzecz fundacji…