Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Oświadczenie Mateusza Morawieckiego. "Nie musimy wszyscy mówić tym samym językiem" [WIDEO]

Dojrzały obóz polityczny potrafi odróżnić rywalizację od wojny domowej. My także musimy to umieć. Prawo i Sprawiedliwość nie jest własnością żadnej grupy, ani żadnej frakcji. Jest wspólnym domem milionów Polaków, którzy uwierzyli, że Polska może być dumna, silna, sprawiedliwa i ambitna. Nie możemy być partią hermetyczną i wsobną. Bądźmy wielkim obozem polskich spraw. Bądźmy wielkim obozem, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy - powiedział w wydanym dzisiaj oświadczeniu były premier, wiceszef Prawa i Sprawiedliwości, Mateusz Morawiecki.

W czwartek mija ostateczny termin na złożenie przez członków klubu PiS oświadczenia, że nie należą do stowarzyszeń o charakterze politycznym. Brak tego typu deklaracji będzie skutkował wykluczeniem z partii.

Dziś były szef rządu, Mateusz Morawiecki, założyciel stowarzyszenia Rozwój Plus, wiceszef PiS, wygłosił oświadczenie dotyczące sytuacji w partii.

Morawiecki na wstępie swojego oświadczenia wymieniał sukcesy rządu Zjednoczonej Prawicy, w tym politykę solidarnościową i prorozwojową.

- To był wspólny dorobek całego obozu Prawa i Sprawiedliwości, rządu Beaty Szydło, mojego gabinetu, przywództwa Jarosława Kaczyńskiego oraz pracy ministrów, parlamentarzystów, samorządowców, ekspertów i tysięcy, tysięcy ludzi oddanych Polsce - wyliczał były premier, wskazując na problemy zewnętrzne, z jakim musiał borykać się rząd Zjednoczonej Prawicy - pandemię, wojnę i kryzys energetyczny.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

- Dlatego nie pozwolę, żeby osiem lat wielkiej zmiany zostało sprowadzone do personalnych porachunków i wewnętrznych ambicji

- podkreślił Mateusz Morawiecki.

"Możemy znów stać się wielką partią"

Następnie przeszedł do reform ekonomicznych, jakie zrealizował rząd ZP, oraz działań inwestycyjnych i modernizacyjnych.

- W przeciwieństwie do rządu obecnej koalicji, my słuchamy ludzi, wyciągamy także wnioski z własnych błędów. Potrafimy powiedzieć, co się udało, a gdzie zawiedliśmy. PiS stoi dziś przed wyborem. Możemy zamknąć się w coraz mniejszym kręgu, mówić wyłącznie do już przekonanych i utracić zdolność zdobywania większości. Albo możemy ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy. Nie musimy wszyscy mówić tym samym językiem. Możemy docierać do różnych grup wyborców

- oświadczył Morawiecki.

- Jedni mogą skuteczniej walczyć o wyborców prawnej flanki, inni mogą skutecznie rozmawiać z przedsiębiorcami, pracownikami, z młodymi, z samorządowcami, z NGO-sami czy mieszkańcami wielkich miast - dodał.

Wskazał, że polityczni rywale grają skrzydłami i "my również nie powinniśmy bać się różnorodności".

- Różnica zdań nie jest zdradą. Praca programowa nie jest rozłamem. Spotkania z przedsiębiorcami, pikniki merytoryczne, otwarte spotkania z samorządowcami, ekspertami i obywatelami nie są działalnością przeciwko PiS. Wręcz przeciwnie. Tylko tak z powrotem możemy nasz obóz rozbudować. Właśnie dlatego powstał Rozwój Plus. Nie po to, aby dzielić prawicę. Powstał po to, by bronić dorobku naszych rządów, niszczonego czasem z wewnątrz. Powstał, aby pracować nad programem, powstał, aby poszerzać poparcie i by odzyskiwać zaufanie ludzi, którzy od nas odeszli

- powiedział były premier.

"Nie czekamy, aż rząd sam się przewróci"

Podkreślił, że nastał czas próby, a obrona wartości nie może opierać się jedynie o głośne deklaracje. Wskazał na zagrożenia zewnętrzne i złą politykę wewnętrzną. Z drugiej strony mówił o "wielkiej polskiej szansie" i "Polsce, która jest najzamożniejsza w swojej historii". Morawiecki przedstawił konieczne rozwiązania i inwestycje dla dalszego rozwoju kraju.

Dodał, że od dwóch lat trwają spotkania w całej Polsce, z których wykuwa się program prorozwojowy.

- Nie czekamy, aż rząd sam się przewróci. Każdego dnia przygotowujemy nasz obóz do ponownego przejęcia odpowiedzialności za Polskę i tej pracy nie zatrzyma żadna intryga. Nie zatrzymają jej ludzie, którzy zamiast wielkiej partii zdolnej wygrywać wybory, chcieliby mieć partię ciasną, ale własną

- zadeklarował Mateusz Morawiecki.

Przypomniał, że Donald Tusk nie wygrał wyborów parlamentarnych w 2023 r. i Polacy nie dali mu mandatu do bycia premierem, a zyskał go na politycznej drodze koalicji.

- Wielkim narodowym zadaniem polskiej prawicy jest dziś odsunięcie od władzy tego niedobrego i sparaliżowanego rządu - powiedział.

"Tutaj jest moje miejsce"

Przywołał również przykład z USA.

- Amerykańscy Republikanie potrafią ostro rywalizować, a potem pracować razem. Marco Rubio rywalizował z Donaldem Trumpem, a dziś jest jednym z najważniejszych ludzi jego administracji. Dojrzały obóz polityczny potrafi odróżnić rywalizację od wojny domowej. My także musimy to umieć. Prawo i Sprawiedliwość nie jest własnością żadnej grupy, ani żadnej frakcji. Jest wspólnym domem milionów Polaków, którzy uwierzyli, że Polska może być dumna, silna, sprawiedliwa i ambitna. Nie możemy być partią hermetyczną i wsobną. Bądźmy wielkim obozem polskich spraw. Bądźmy wielkim obozem, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy

- mówił były szef rządu.

- Jestem w Prawie i Sprawiedliwości, chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym. Tutaj jest moje miejsce - dodał.

 

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka