W piątek odbyła się prezydencka debata Telewizji Republika. Po serii pięciu pytań kandydaci podsumowali swoje wystąpienia.
"Ja zaglądam za ramię Krzysztofa Stanowskiego, a tam wciąż nie ma zastępcy Donalda Tuska - czyli Rafała Trzaskowskiego. To już drugi raz, jak stchórzył w Końskich"
– powiedział.
Podkreślił, że "jak patrzymy na Polskę widzimy, że dziś świat znajduje się na geopolitycznym zakręcie, a Polska znajduje się w wielkim chaosie. - W chaosie w wymiarze sprawiedliwości, który trzeba rzeczywiście naprawić, bo Polacy nie mogą dziś liczyć na sprawiedliwy proces. Polska się zwija, a nie się rozwija. Zabiera nam się marzenia, takie jak Centralny Port Komunikacyjny, ale też wiele inwestycji lokalnych, które udało się prowadzić przez 8 lat rządów Zjednoczonej Prawicy za sprawą Funduszu Rozwoju Dróg, programu inwestycji strategicznych - mówił.
"Polska się dzisiaj zwija, Polacy płacą tak wysokie ceny za artykuły spożywcze, za prąd i za gaz. To nie budziło - podkreślę jeszcze raz - kontrowersji w czasie tej debaty, niezależnie od poglądów politycznych. Taką Polskę zwijającą się, Polskę bez ambicji i bez aspiracji, Polskę drożyzny Donalda Tuska i Rafała Trzaskowskiego trzeba powstrzymać, to trzeba zmienić"
– powiedział.
I dodał: "Ja chcę Polski bezpiecznej. Chcę Polski dobrobytu. Chcę Polski normalnej, bez presji obcych ideologii na polskie lasy, w polskich szkołach, chcę Polski z 300-tysięczną polską armią. Taka Polska jest możliwa. Na taką Polskę głosujmy".