Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

To gabinet wojenny na dalszy konflikt wewnętrzny, na "dorzynanie watahy" – mówi były szef MSZ

To nie jest gabinet na sprawne zarządzanie państwem – ocenia w rozmowie z portalem Niezależna.pl Witold Waszczykowski, były szef polskiej dyplomacji, dzisiejszą rekonstrukcję rządu Donalda Tuska. Nasz rozmówca wskazuje na nominację Radosława Sikorskiego na funkcję wicepremiera. – To nagroda za zaangażowany antyamerykanizm, hołdy niemieckie i emancypację Polski ze współpracy regionalnej. To pochwała resetu z Rosją i akceptacja smoleńskiej zbrodni – dodaje.

Dziś po godzinie 10 w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyła się konferencja, na której Donald Tusk ogłosił nazwiska nowych ministrów. W ramach zmian personalnych w nowym rządzie funkcję ministra sprawiedliwości obejmie Waldemar Żurek, zastępując Adama Bodnara. Do składu rządu powróci Marcin Kierwiński, natomiast z funkcją pożegna się m.in. Izabela Leszczyna, która odpowiadała za resort zdrowia. Tekę ministra sportu stracił z kolei Sławomir Nitras. Zastąpi go Jakub Rutnicki.

Reklama

Odchudziliśmy rząd z 26 do 21 konstytucyjnych ministrów. Po ich formalnym powołaniu przystąpimy do redukcji w składzie wiceministrów.

– poinformował dziś premier Donald Tusk.

Wicepremierem w gabinecie Tuska został z kolei Radosław Sikorski, sprawujący funkcję ministra spraw zagranicznych. 

O komentarz do rządowych roszad portal Niezależna.pl poprosił Witolda Waszczykowskiego, byłego europosła i ministra spraw zagranicznych (2015-2018).

Rekonstrukcja to gabinet wojenny na dalszy konflikt wewnętrzny, na dorzynanie watahy. To nie jest gabinet na sprawne zarządzanie państwem

– komentuje w ostrych słowach nasz rozmówca.

Promocja Radosława Sikorskiego to hodowanie Brutusa. Sikorski ma obsesję na punkcie budowy swojej kariery politycznej. To chore ambicje, budowane na bazie własnego ego, na manii swojej rzekomej wielkości. Nie ma żadnych poglądów na gospodarkę, finanse czy politykę zdrowotną 

– dodaje Waszczykowski.

"To polityk niekooperatywny. To indywidualista grający tylko na siebie. Polityk-mem. Nie przyniesie wartości dodanej temu rządowi" – uzupełnia.

W polityce zagranicznej to nagroda za bezczelność i świadome lekceważenie polskich interesów narodowych. To aprobata realizacji interesów niemieckich oraz ideologii liberalnych i lewicowych dominujących w Brukseli. To nagroda za zaangażowany antyamerykanizm, hołdy niemieckie i emancypację Polski ze współpracy regionalnej. To pochwała resetu z Rosją i akceptacja smoleńskiej zbrodni

– wskazuje były szef MSZ.

"To przyzwolenie na podporządkowanie Polski brukselskim fanaberiom" – podkreśla.

Wniosek dla nowego prezydenta Karola Nawrockiego: musi zbudować silną, asertywną sekcję ekspertów-polityków ds. międzynarodowych. Renomowanych polityków, rozpoznawalnych i z solidną wiedzą ekspercką. Urzędniczy sztab to za mało.

– kończy Witold Waszczykowski. 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama