Kaczyński skomentował sprawę we wpisie w serwisie X. „Szpital Południowy i kolejne skandaliczne doniesienia na temat panujących tam praktyk przywodzą na myśl sprawę 'łowców skór'. Wszystko działo się pod nadzorem i okiem polityków KO" — napisał prezes PiS.
W dalszej części wpisu lider największej partii opozycyjnej powiązał sprawę bezpośrednio z obozem rządzącym. „#NekroAfera jak w soczewce pokazuje, do czego prowadzi władza Tuska" — dodał Kaczyński, posługując się hasztagiem, pod którym sprawa funkcjonuje w mediach społecznościowych.
Szpital Południowy i kolejne skandaliczne doniesienia na temat panujących tam praktyk przywodzą na myśl sprawę "łowców skór". Wszystko działo się pod nadzorem i okiem polityków KO.#NekroAfera jak w soczewce pokazuje, do czego prowadzi władza Tuska.
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) June 30, 2026
Wpis prezesa PiS to reakcja na publikację portalu Zero.pl, który opisał funkcjonowanie prosektorium Szpitala Południowego. Według tych doniesień, mimo prawnego zakazu, w placówce prowadzony miał być biznes pogrzebowy, a za wszystkim stać miał szef prosektorium, promujący usługi powiązanej z nim firmy. Z ustaleń wynika, że osoby załatwiające formalności po śmierci bliskich miały być namawiane do skorzystania z oferty konkretnego zakładu pogrzebowego, a gdy odmawiały - załatwianie spraw miało być utrudniane. Prawo zakazuje świadczenia usług pogrzebowych i ich reklamy w szpitalach.
Opisana została również aktywność w mediach społecznościowych Artura Habowskiego, koordynatora prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie. Na prowadzonym przez niego profilu na Instagramie publikowane są fotografie przedstawiające rozczłonkowane ludzkie ciała. Wśród nich mają znajdować się zdjęcia osób spalonych, po dekapitacji czy z ranami postrzałowymi. Jeden z rozmówców zero.pl, związany ze Szpitalem Południowym, przypuszcza, że mogą pochodzić ze szpitalnego prosektorium.
Skąd porównanie do „łowców skór"?
Przywołana przez Kaczyńskiego sprawa „łowców skór" to jeden z najgłośniejszych skandali w historii polskiej ochrony zdrowia. Dotyczyła ona afery ujawnionej w 2002 roku w Łodzi, gdzie pracownicy pogotowia mieli przyjmować łapówki od zakładów pogrzebowych za informacje o zgonach, a część z nich oskarżono także o przyspieszanie śmierci pacjentów. To właśnie ta sprawa stała się w przeszłości impulsem do wprowadzenia przepisów zakazujących działalności pogrzebowej na terenie szpitali.