Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Sprawa Zondycrypto posłuży do ataku na Republikę i opozycję. Prokuratura opublikowała nawet LISTĘ

Telewizja Republika oraz jej prezes Tomasz Sakiewicz, fundacja Zbigniewa Ziobry, "osoby pomagające" Marcinowi Romanowskiemu i konferencja CPAC - te pozycje widnieją na liście, którą weryfikuje prokuratura w kontekście "możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto". We wtorek dowiedzieliśmy się tego z komunikatu Prokuratury Krajowej. Potwierdziły się również doniesienia, iż to Roman Giertych oraz Jacek Dubois są obrońcami szefa giełdy Przemysława Krala. Coraz więcej wskazuje na to, iż sprawa zostanie wykorzystana do ataku na środowiska prawicowe.

Prokurator Generalne Waldemar Żurek poinformował we wtorek o "istotnym przełomie w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalutowej Zondacrypto". - W sprawie realizowane są czynności procesowe obejmujące zarówno zabezpieczanie obszernej dokumentacji, w tym dokumentacji cyfrowej, uzyskanej w wyniku przeprowadzonych przeszukań, jak i przesłuchania wielu świadków oraz czynności z udziałem podejrzanych, którym dotychczas przedstawiono zarzuty - czytamy w opublikowanym tego samego dnia komunikacie Prokuratury Krajowej.

Republika, opozycja, CPAC

Choć prokuratura twierdzi, że "na tym etapie, z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa, nie może ujawnić danych osób posiadających status podejrzanych w tym postępowaniu ani treści przedstawionych im zarzutów", to opublikowała listę podmiotów, którym obecnie się przygląda w kontekście "możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto". Znajdują się na niej... politycy opozycji i niewygodna dla rządu stacja. Czynności dotyczą:

  • fundacji byłego Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro,
  • fundacji Przemysława Wiplera oraz innych osób z nim współdziałających, w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym dotyczącym rynku kryptowalut,
  • Telewizji Republika oraz jej Prezesa Tomasza Sakiewicza,
  • konferencji środowisk konserwatywnych CPAC, 
  • ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej Radosławowi Piesiewiczowi, prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego,
  • działań podejmowanych przez osoby pomagające zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu.

Co z policją, prokuraturą czy innymi mediami?

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, iż lista jest zadziwiająco krótka i konkretnie ukierunkowana w prawą stronę. Szczególnie jeśli spojrzeć na skalę podmiotów czy organizacji w przeszłości współpracujących z Zondacrypto. O części z nich mówił w opublikowanym we wtorek na portalu Niezależna.pl wywiadzie były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jak przekazał, swoje ustalenia poczynił na podstawie informacji publicznych i tych, które "do niego docierały". 

"Z nich wynikało, że Zondacrypto już za rządów Donalda Tuska współpracowała z poważnymi instytucjami państwa – Komendą Główną Policji, Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości a nawet z samą prokuraturą kierowaną przez Bodnara i Korneluka. Docierały do mnie też z czasem kolejne  informacje o współpracy tej firmy z Ministerstwem Finansów, Krajową Administracją Skarbową czy Krajową Szkołą Skarbowości"

– przekazał.

Jak podkreślił, "w latach 2024–2025 firma uczestniczyła też w wydarzeniach i konferencjach z prominentnymi przedstawicielami Ministerstwa Finansów, KNF czy Giełdy Papierów Wartościowych". - Były również szkolenia z udziałem organów ścigania, służb skarbowych i administracji finansowej. [...] Do tego Zondacrypto współpracowała z dużymi mediami, klubami sportowymi, organizacjami społecznymi i innymi poważnymi podmiotami. Największe media przyjmowały od niej duże budżety reklamowe - wskazał.

Cały wywiad dostępny tutaj: Ziobro o aferze Zondacrypto: Jak Tusk może uciekać od pytania o własną odpowiedzialność?

Będzie atak na prezydenta?

Sprawa Zondycrypto może również posłużyć do ataku na administrację prezydenta RP Karola Nawrockiego. Pisał wcześniej o tym Onet, zapowiadając "największą przedwyborczą bombę sezonu politycznego". Próba powiązania firmy z głową państwa ze strony przedstawicieli rządu trwa już od pewnego czasu. Szczególnie w kontekście wet Nawrockiego wobec rządowych ustaw dotyczących rynku kryptowalut.

Warto przy tym zaznaczyć, inne światło na tę kwestię rzuca korespondencja między prezesem Republiki Tomaszem Sakiewiczem, a szefem Zondycrypto Przemysławem Kralem. Wynika z niej wprost, że weto prezydenta było dla Krala szczególnie niekorzystne. Szef Zondycrypto twierdzi w niej, zapytany przez Sakiewicza o zgłoszoną przez rząd ustawę kryptowalutową, że dla niego "na rękę biznesowo byłoby, gdyby ta ustawa została podpisana [przez prezydenta RP]". - Wtedy wycięłoby całkowicie moją konkurencję w Polsce - napisał.

W obronie Krala znani mecenasi

Czy śledztwo w sprawie Zondycrypto przebiegnie więc rzetelnie? Wątpliwości w tej sprawie budzi też fakt, kto wziął Krala "pod skrzydła". We wtorek potwierdzone zostały doniesienia, iż obrońcami szefa giełdy kryptowalutowej zostali związany z koalicją rządzącą mec. Jacek Dubois oraz poseł Koalicji Obywatelskiej mec. Roman Giertych. Zastępca Żurka w ministerstwie sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pytany, czy w tej kwestii występuje konflikt - przede wszystkim politycznych - interesów, odparł, że go "nie widzi".

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka