Onet.pl zapowiedział w niedzielę "największą przedwyborczą bombę sezonu politycznego", która ma uderzyć przede wszystkim w prezydenta RP, Karola Nawrockiego, ale także m.in. w prezesa TV Republika, Tomasza Sakiewicza.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
O co chodzi? Dziennikarze Onetu twierdzą, że "duet obrotnych mecenasów związanych z KO Roman Giertych i Jacek Dubois odbił głównego bohatera afery Zondacrypto Przemysława Krala z rąk dyżurnego adwokata PiS Bartosza Lewandowskiego" i starają się obecnie uzyskać dla Krala status świadka koronnego. Wszystko to - przy poparciu Waldemara Żurka i prokuratora Marka Wełny. W niedzielne popołudnie nielegalnie przejęta TVP przekazał, że Kral otrzymał status małego świadka koronnego i miałby w zeznaniach obciążać polityków prawicy.
Wątek kryptowalut i próba powiązania nieprawidłowości w prywatnej firmie z tej branży z prezydentem RP Karolem Nawrockim trwa już w narracji koalicji rządzącej od dłuższego czasu.
Dziś opublikowano wspólny tekst dziennikarzy Wirtualnej Polski i TVN24, który dotyczy relacji między Przemysławem Kralem a Radosławem Piesiewiczem, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego. "Informacje w tym tekście opierają się na materiałach zabezpieczonych na urządzeniach elektronicznych oraz kontach należących do osób związanych z Zondacrypto"- przekazano w tekście.
"Prezydent nie boi się żadnych ataków"
Dziś w TV Republika o planowanym ataku medialnym, którego głównym celem ma być prezydent Karol Nawrocki, mówił prezydencki minister, Karol Rabenda. Zapytany o próbę "wmieszania" Karola Nawrockiego w sprawę Zondacrypto, stwierdził, że to "trudne zadanie, jeśli rząd i jego propagandyści chcą to tak ubrać".
To, że jest to inspirowane polityczne, to widać gołym okiem. Ja nie rozumiem tej logiki, że można wytworzyć fakt medialny i na nim opierać swoją politykę, ale mamy niestety z tym do czynienia. To stare działanie Donalda Tuska, który kreowaniem różnych faktów medialnych buduje politykę. Rząd nie ma się czym pochwalić, zalicza wpadkę za wpadką i wpadka to jest naprawdę delikatne stwierdzenie: kompromitacja z aferą kłodzką, z aferą powodziową, aferą w Szpitalu południowym, mieliśmy katastrofę wizerunkową z kobietą, która miała kreować wizerunek, markę Polski
- wyliczał Rabenda.
Dodał, że ujawnione przez media informacje "to nie standardowe informacje dziennikarskie, w których jakimś śledztwem ktoś doszedł do faktów, tylko to rzeczy, które ktoś gdzieś podsunął".
Przypomniał końcowe lata rządów PO-PSL w VI kadencji Sejmu, które nazwał "agonią".
- Od 2013 r. mieliśmy gonitwę wrzutek medialnych, by przykryć kolejne niepowodzenia. Było to robione tylko po to, by nie rozmawiać o realnych problemach Polaków i o tym, jak funkcjonuje rząd, żeby nikt nie mógł zadać trudnego pytania, dlaczego sprawy nie idą dobrze. Rząd nie chce się zajmować sprawami Polaków i tworzy takie sytuacje, by odciągnąć uwagę opinię publiczną od realnych problemów - wskazał Karol Rabenda.
- Pan prezydent jest przygotowany na wszystko i nie obawia się żadnych takich ataków - dodał.