W środę prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przez ówczesnego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku Karola Nawrockiego. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" w szczycie kampanii wyborczej zarzucał kandydatowi na głowę państwa, że korzystał z pokoi przy muzeum wbrew przepisom.
Rzekomy skandal był jednym z głównych pretekstów do dyskredytowania Nawrockiego. Zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury złożył poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych. Sprawa miesiącami była podnoszona przez współpracujących z nim polityków i sympatyzujące z rządzącymi media.
Po decyzji prokuratury głos zabrał Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker. W czasie kampanii był on szefem sztabu wyborczego Nawrockiego.
"Miała być polityczna bomba, która zniszczy Karola Nawrockiego i doprowadzi do zmiany kandydata"
– wskazał.
Polityk oznajmił, że pamięta "presję tamtych dni, pytania mediów oraz wodospad kłamstw i insynuacji ze strony rządzących". - Pamiętam też postawę Karola Nawrockiego i naszą determinację - dodał.
"Dziś prokuratura umarza śledztwo, a Karol Nawrocki jest Prezydentem RP"
– zauważył.
Jak stwierdził, "prawda się obroniła a my jesteśmy równie mocno zdeterminowani w walce o lepszą Polskę jak w czasie kampanii wyborczej".
Miała być polityczna bomba, która zniszczy Karola Nawrockiego i doprowadzi do zmiany kandydata.
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) August 12, 2026
Pamiętam presję tamtych dni, pytania mediów oraz wodospad kłamstw i insynuacji ze strony rządzących.
Pamiętam też postawę Karola Nawrockiego i naszą determinację.
Dziś prokuratura…