W piątek Sejm wybrał nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. O stanowisko ubiegali się zgłoszona przez kluby KO i Lewicy prawnik Sylwia Gregorczyk-Abram oraz Adam Borowski - opozycjonista w czasach PRL, szef warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej".
Za Sylwią Gregorczyk-Abram zagłosowało 233 posłów, za Adamem Borowskim - 177. Wymaga większość wynosiła 213 głosów.
Zgłoszenie na tą funkcję Gregorczyk-Abram od początku budziło sprzeciw środowisk prawicowych. To za sprawą działalności prawniczki w czasach rządów PiS m.in. w ramach inicjatywy Wolne Sądy. W grudniu 2023 r. portal Niezależna.pl ujawnił treść korespondencji na słynnej grupie "Wejście", która brała udział w przejęciu mediów publicznych, a do której należała adwokat.
"Byłbym zdziwiony, gdyby wynik był inny"
Borowski wybór Sejmu skomentował na antenie Telewizji Republika. Jak oznajmił, "byłby zdzwiony, gdyby wynik był inny" - ze względu na arytmetykę sejmową. - Jedna strona łamie prawo obywatelskie i powołuje na Rzecznika osobę, która uczestniczy w łamaniu praw obywatelskich, uczestniczy w łamaniu Konstytucji - powiedział.
"Jest ważna rzecz, pani Grzegorczyk-Abram nie uznaje Trybunału Konstytucyjnego i Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Przed tymi instytucjami Rzecznik Praw Obywatelskich ma bardzo ważne narzędzie - kasacje nadzwyczajną, kiedy może zwrócić się o skasowanie wyroków niesłusznych, skandalicznych, ze złamaniem wszelkich standardów [...]Te złożone sprawy, a zaznaczam - ich jest kilkanaście tysięcy, rozpatrzono w tym roku 54 sprawy, jeśli dobrze pamiętam [...] Ludzie poszkodowani nie odzyskać znaczy nie uzyskają szansy na właściwe załatwienie ich spraw. To jest naprawdę rzecz niebywała i pani Grzegorczyk-Abram chce z tego zrezygnować?
– mówił.
"To jest po prostu groźba"
Odniósł się również do wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który został zapytany o próbę siłowego wejścia do Trybunału Konstytucyjnego. - Zgadzam się generalnie - widok TK jest dzisiaj bardzo smutny. I jak państwo wiecie, i od razu uprzedzam, to początek naszych działań… Będziemy egzekwować przepisy prawa, będziemy egzekwować prawo w sposób, który nie pozostawi wątpliwości. TK musi być uzupełniony przez sędziów wybrany przez Sejm czy się to komuś podoba czy nie. Tak że będziemy to egzekwować wszystkimi dostępnymi środkami - stwierdził Tusk.
"To jest po prostu groźba w stosunku do przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego, władzy niezależnej od władzy wykonawczej. Gdyby za rządów Zjednoczonej Prawicy coś takiego miało miejsce, że policja by wchodziła razem z prokuratorem do sądu, do Trybunału.... Tylko chciałem pana premiera zapewnić, że funkcję społecznego rzecznika praw obywatelskich dalej będę pełnił i będę bronił niezależności Trybunału Konstytucyjnego"
– oznajmił Borowski.