Odnosząc się do kulisów dymisji dotychczasowego szefa MON, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” podkreślił, że wyjaśnień takiego stanu rzeczy należy szukać w Pałacu Prezydenckim.
- To pytanie trzeba zadać panu prezydentowi, bo on był zdaje się największym zwolennikiem tej dymisji, w jakiejś mierze też panu premierowi, bo on formalnie o tą dymisję musiał wystąpić, choć zdaje się, jest to efekt porozumienia z prezydentem i tak jak podkreślano jest to efekt porozumienia rządu prezydencko-parlamentarnego, czyli mamy duży udział prezydenta w tym rządzie. Pan prezydent nie ukrywał niechęci do Antoniego Macierewicza i tego, że chce jego dymisji i dzisiaj udało mu się to przeforsować. Można powiedzieć, że odniósł pewien sukces polityczny. Pytanie tylko, co z tymi ludźmi, którzy czują się zdezorientowani, co ze Smoleńskiem, bo bardzo dzisiaj brakowało odpowiedzi na to pytanie. Można na wszystkie inne pytania odpowiedzieć później, inaczej, no ale nie można elektoratowi PiS-u powiedzieć, że Smoleńska jest jakaś mniej ważna, czy można się tym zająć kiedy indziej. Trzeba pamiętać, że minister Antoni Macierewicz był odpowiedzialny za to śledztwo, a pod tym sztandarem i w tym zaufaniu PiS doszedł do władzy i my musimy usłyszeć odpowiedź na to pytanie - mówił w programie „Minęła20” Tomasz Sakiewicz.
.@TomaszSakiewicz w #Minęła20 Pan @prezydentpl nie ukrywał niechęci do @Macierewicz_A i tego, że chce jego dymisji.Dziś udało mu się to przeforsować,odniósł pewien sukces polityczny.Pytanie tylko co z tymi ludźmi,którzy czują się zdezorientowani i co „ze Smoleńskiem” #wieszwięcej pic.twitter.com/g9q6UGyVvv
— TVP Info (@tvp_info) January 9, 2018
Jednocześnie Tomasz Sakiewicz wskazuje, że udział prezydenta Andrzeja Dudy w dymisji ministra Macierewicza musiał być decydujący, bo wcześniej widać było, że przez wiele miesięcy prezes Jarosław Kaczyński bronił Antoniego Macierewicza. W ocenie redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” premier Morawiecki nie miał chęci zadzierać z twardym elektoratem PiS usuwając ministra Macierewicza, jednak stał się niejako zakładnikiem tej sytuacji.
- W polityce trzeba zawierać różne kompromisy, ale tu trzeba zastanowić się kto podjął inicjatywę. Inicjatywę ewidentnie podjął prezydent i on musi się z tej dymisji tłumaczyć. Chciałbym usłyszeć od prezydenta, co dalej. Ja chcę to usłyszeć, bo może prezydent ma taki plan, ale proszę żeby mi to jako jego wyborcy, a także jako dziennikarzowi powiedzieć – mówił Tomasz Sakiewicz.