Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Rządzącym przeszkadza prezydent? "Należy poważnie przemyśleć, czy my w ogóle potrzebujemy tego urzędu"

Czy my w ogóle potrzebujemy prezydenta w Rzeczypospolitej w takimi kompetencjami? Należy poważnie przemyśleć, czy my w ogóle potrzebujemy urzędu prezydenta - zastanawiał się poseł KO Robert Kropiwnicki w opublikowanym w rocznicę zaprzysiężenia Karola Nawrockiego.

W mediach społecznościowych w rocznicę zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta Polski politycy koalicji rządzącej podkreślali liczbę zawetowanych przez głowę państwa ustaw. Kolejni politycy KO stawali na głowie, żeby przedstawiać prezydenta w niekorzystnym świetle.

Niebywałą szczerością wykazał się Robert Kropiwnicki. Uchodzący za intelektualistę w gronie KO popisał się w publikując w mediach społecznościowych wywód, w którym próbował udowodnić, że prezydent w polskim ustroju w ogóle jest niepotrzebny. Szczególnie jak ma prawo weta ustaw proponowanych przez rząd Donalda Tuska. Zapomniał przy tym wspomnieć, o tym, że Karol Nawrocki wielokrotnie podkreślał, że wetuje głównie źle i szkodliwie dla Polaków napisane przepisy. Nie było również mowy o tym, jak dużo ustaw weszło w życie po podpisaniu ich przez prezydenta.

Polityk partii Tuska wskazał za to, że Nawrocki nie podpisał ustaw dotyczących osoby najbliższej, pożyczki SAFE, czy nadregulującej rynek kryptowalut. - To wszystko mogło zupełnie inaczej wyglądać - mówił Kropiwnicki.

To jest jeden z większych błędów tego ustrojowych naszej konstytucji i uważam, że należy poważnie przemyśleć, czy my w ogóle potrzebujemy urzędu prezydenta. A jeśli tak to z jakimi kompetencjami, bo na pewno prezydent nie powinien być aktywnym uczestnikiem władzy wykonawczej

- tłumaczył w swoich mediach społecznościowych.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka